Gruppo Ferrovial podała, że chce złożyć ofertę w gotówce i najprawdopodobniej zrobi to w ramach większego konsorcjum. Na razie czyni wstępne przymiarki. Nie było jeszcze konsultacji z zarządem BAA i możliwe, że propozycja w ogóle się nie pojawi. Inwestorzy wywindowali jednak wczoraj cenę papierów BAA o przeszło 20%, do 146 pensów za jeden. Wartość całej firmy, która zarządza m.in. portami lotniczymi Heathrow, Gatwick i Stansted w Londynie oraz lotniskami w Glasgow i Edynburgu, skoczyła do 8,2 mld funtów, czyli do ponad 14 mld USD.

Ferrovial jest numerem dwa wśród hiszpańskich firm budowlanych, które opływają w gotówkę dzięki boomowi na rynku notowanemu w ostatnich latach. Ferrovial jakiś czas temu postawił na dywersyfikację. M.in. zarządza płatnymi autostradami, a w sierpniu przejął Swissport International, drugą co do wielkości firmę na świecie obsługującą transfer bagaży na lotniskach. Przez minione pięć lat Hiszpanie wydali na inwestycje w inne spółki ok. 5 mld euro.

Zainteresowanie przejęciem BAA - mimo że Ferrovial już teraz ma port lotniczy w stolicy Irlandii Północnej Belfaście i połowę portu w Bristolu - przyjęto jednak jako zaskoczenie. - Oferta najpewniej będzie przedmiotem dyskusji i prawie na pewno włączy się w nią rząd - stwierdził Keith Bowman, cytowany przez BBC analityk z Hargreaves Lansdown. Sprawa jest o tyle ciekawa, że porty lotnicze to kolejne brytyjskie aktywa o znaczeniu strategicznym, które chcą przejąć zagraniczni inwestorzy. W tej chwili aktualne są oferty zakupu giełdy w Londynie oraz P&O, spółki obsługującej porty morskie i przewozy promowe.

BBC News, Bloomberg