To jedna z największych kar, jakie zapłaci pojedyncza spółka w historii korporacyjnej Ameryki. Pieniędzmi podzielą się niemal po równo Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oraz władze Nowego Jorku. Suma 1,6 mld USD obejmuje grzywnę, odszkodowania dla właścicieli polis wykupionych w AIG oraz koszty wprowadzenia zmian wewnątrz spółki. Władze regulacyjne będą też przez kilka najbliższych lat dokładnie przyglądać się poczynaniom korporacji.
Uzgodniona kwota będzie stanowić dotkliwy cios dla ubezpieczeniowego kolosa, ale z pewnością nie rzuci spółki na kolana. Tylko w III kwartale ubiegłego roku AIG wykazał 1,7 mld USD zysku. Firma systematycznie powiększa swoje profity i wypłacane dywidendy. Z kapitalizacją rynkową 171 mld USD AIG jest największą spółką ubezpieczeniową na świecie.
Śledztwo prowadzone przez SEC i prokuraturę stanu Nowy Jork koncentrowało się na "niecodziennych manewrach księgowych", które poprawiły w oczach inwestorów finansowy wizerunek AIG. Mózgiem nielegalnych operacji miał być były już dyrektor generalny spółki Maurice R. "Hank" Greenberg. Zarówno Grenberg, jak i były dyrektor finansowy AIG Howard I. Smith nie byli stroną w sprawie i czekają ich procesy z powództwa cywilnego. Obaj twardo obstają przy swojej niewinności, a prokurator generalny Nowego Jorku Eliot Spitzer zrezygnował z przedstawienia Greenbergowi zarzutów kryminalnych.
Władze regulacyjne zakwestionowały transakcje prowadzone przez AIG od 2000 r. i firma musiała korygować raporty finansowe. W podejrzane operacje reasekuracyjne była także zaangażowana kontrolowana przez Berkshire Hathaway firma General Re, co zmusiło słynnego inwestora Warrena Buffetta do złożenia zeznań w tej sprawie.
Nowy Jork