Sprzedaż Elkopu w IV kwartale wyniosła zaledwie 1,87 mln zł. To co prawda o prawie 15% lepszy rezultat niż w III kwartale ubiegłego roku, ale o połowę niższy od przychodów z ostatniego kwartału 2004 roku. Narastająco w 2005 roku sprzedaż elektromontażowej spółki sięgnęła 5,37 mln zł (Elkop porównuje te dane z wynikami od dnia ogłoszenia upadłości spółki z możliwością zawarcia układu pod koniec lipca 2004 roku, co wskazywałoby na wzrost przychodów o 13%; w rzeczywistości odnotował kilkudziesięcioprocentowy spadek).

Jednocześnie powiększyła się strata netto. W IV kwartale wyniosła 0,48 mln zł (przed rokiem 0,23 mln zł) i po czterech kwartałach sięgnęła 1,78 mln zł.

Zarząd przyznaje, że w dalszym ciągu sytuacja finansowa firmy jest trudna. Zobowiązania krótkoterminowe (8,1 mln zł) przekraczają wartość aktywów (7,7 mln zł). Ze względu na postępowanie upadłościowe, które praktycznie wyklucza Elkop z udziału w przetargach publicznych i ogranicza dostęp do kredytów, spółka ma kłopoty z pozyskiwaniem zleceń (w listopadzie zdobyła kontrakt od ABB za 0,4 mln zł, który ma zrealizować do lutego).

Akcje Elkopu, notowane na podwójnym fixingu, są mało płynne. W piątek, przy niewielkich obrotach, podrożały o 2,2%, do 7,05 zł. Po około 25% walorów mają Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna i Paweł Kalata. Jako właściciele pakietów powyżej 5% figurują jeszcze cztery osoby fizyczne (jeden z nich, Marian Boszko, przekroczył ten próg w styczniu br.), choć nie wiadomo, czy rzeczywiście wszyscy mają jeszcze tyle papierów, ile wynika z raportów spółki.