Rozstrzygnięcie dotyczące inwestycji funduszy emerytalnych w instrumenty pochodne było decyzją Rady Ministrów, podjętą na wniosek ministra pracy, a nie KNUiFE. W mojej ocenie było to słuszne rozstrzygnięcie, gdyż w OFE występuje mechanizm minimalnej stopy zwrotu, którego koszt ponoszą PTE, a nie członkowie OFE. Także zupełnie inaczej wygląda ocena dostępnych instrumentów i akceptowanego ryzyka w przypadku podmiotów, w których uczestnictwo jest obowiązkowe, a inaczej w odniesieniu do podmiotów, w których inwestuje się bez przymusu. A taki charakter mają inwestycje w jednostki uczestnictwa lub certyfikaty funduszy inwestycyjnych. To inwestorzy decydują, co zrobią ze swoimi pieniędzmi. Jeżeli dokładnie wiedzą, jakie ryzyko wiąże się z inwestycjami np. w instrumenty pochodne, to oczywiście nie ma powodu, żeby nadzór nie wydał zezwolenia. Kluczowe jest, żeby prawa inwestora były w pełni zachowane, żeby było wiadomo, co się stało z każdym grosikiem ulokowanym w takim funduszu, jak jest dokonywana wycena aktywów. Problem może natomiast pojawić się wtedy, gdy instrumenty te są na tyle skomplikowane, że ich wycena może budzić wątpliwości.
A jakie jest Pana podejście do zagranicznych funduszy? TFI podnoszą, że są dyskryminowane wobec tych podmiotów. Muszą bowiem dłużej czekać na zezwolenia KPWiG dotyczące wprowadzenia nowych funduszy.
Konkurencja jest dobrym zjawiskiem. Może wreszcie nasze fundusze zechcą być tańsze, bo na razie są bardzo drogie. Niestety, w tym obszarze nadzór nie ma nic do powiedzenia, bo to sprawa rynku.
Klienci funduszy inwestycyjnych muszą po kilka miesięcy czekać na opublikowanie sprawozdań finansowych funduszy, w których ujawniana jest struktura portfela na koniec półrocza lub na koniec roku. Członkowie OFE takie informacje otrzymują już na kilka dni po zakończeniu roku.
TFI mają obowiązek opublikować roczne sprawozdania po czterech miesiącach od zakończenia roku, a półroczne po dwóch miesiącach od zakończenia półrocza. Poza tym, jeśli fundusz ma znaczne pakiety akcji, to ma obowiązek informowania o tym na bieżąco. Regulacje w tym zakresie, które obowiązują u nas, są zgodne z unijną dyrektywą dla funduszy otwartych. W innych krajach UE standardy w tym zakresie są podobne. 4- i 2-miesięczne terminy obowiązują np. w Luksemburgu, Niemczech, Holandii czy Irlandii. W Hiszpanii fundusze są zobowiązane udostępniać uczestnikom informacje o strukturze portfela co kwartał, miesiąc po zakończeniu tego okresu. Najostrzejsze regulacje obowiązują w Portugalii. Fundusze publikują skład portfeli na koniec każdego miesiąca, przesyłając je w ciągu trzech dni do organu nadzoru. Portfele te są następnie publikowane na stronie internetowej nadzorcy. Nadzór nad funduszami inwestycyjnymi i ich obowiązki informacyjne z istoty rzeczy są mniej restrykcyjne niż w przypadku OFE, w których członkostwo jest obowiązkowe.