Hutmen, produkujący m.in. rury, druty i pręty miedziane, w IV kwartale 2005 r. miał 366 mln zł przychodów ze sprzedaży. Są ponad czterokrotnie większe niż w analogicznym okresie 2004 r. (90 mln zł). Wysoki wzrost przychodów jest efektem m.in. zmian wewnątrz grupy Impexmetal, w skład której wchodzi wrocławska firma. Hutmen przejął sprzedaż krajową produktów Huty Metali Nieżelaznych Szopienice, Walcowni Metali Dziedzice i swoją własną. Do 2005 r. prowadziła ją powołana przez Impexmetal spółka Impex-Miedź.
Zysk z działalności operacyjnej Hutmenu w IV kwartale wyniósł ponad 2,2 mln zł (przed rokiem było prawie 1,8 mln zł straty), a strata netto 0,34 mln zł (przed rokiem strata przekroczyła 13,7 mln zł). Narastająco po czterech kwartałach przy przychodach w wysokości 993,5 mln zł spółka poniosła ponad 5,1 mln zł straty. Jest ona sporo mniejsza niż w 2004 r., kiedy przekroczyła 8,7 mln zł.
Inwestorzy oczekiwali dużo lepszych wyników firmy. Jak mówi Mieczysław Wicherski, kierownik biura zarządu Hutmenu, nie brali jednak pod uwagę wszystkich czynników na nie wpływających. - W budżecie na 2005 rok zakładaliśmy wzrost cen surowców oraz niekorzystne kursy walut. Jednak ceny miedzi, aluminium i cynku skoczyły wysoko powyżej naszych oczekiwań, a złoty utrzymuje się na poziomie, który utrudnia nam import surowca i eksport gotowych produktów - mówi M. Wicherski. - Zwłaszcza, że surowiec kupujemy za dolary, koszty funkcjonowania firmy, w tym koszty produkcji, ponosimy w złotych, a większość produktów sprzedajemy za euro.
Zarząd Hutmena pracuje nad budżetem spółki na ten rok. M. Wicherski uważa, że jego założenia są bardzo ambitne. - Będziemy nadal restrukturyzować firmę, szukać oszczędności i racjonalizować koszty. Trzeba postawić na aktywną, ekspansywną politykę marketingową - zapowiada Wicherski.
EG