Francuska spółka ma 47,5% akcji TP. Skarb Państwa - 3,87%. Od pewnego czasu MSP rozważa, jak je sprzedać. Wartość rynkowa pakietu należącego do SP to niebagatelne 1,2 mld zł (wczoraj kurs wyniósł 22,3 zł). - Co do zasady, z tego pakietu chcielibyśmy wyjść - deklarował wczoraj na posiedzeniu Komisji Skarbu Państwa i Infrastruktury wiceminister skarbu Piotr Rozwadowski.
Ostatnią próbę sprzedaży resztówki rząd podjął w połowie 2005 r. Do transakcji nie doszło z uwagi na rozbieżność cen. Kurs TP oscylował wówczas w okolicach 18 zł. MSP ujawniło wczoraj, że Francuzi oferowali 22-proc. premię, ale maksymalnie 22 zł za akcję. Rząd stał twardo przy 30-proc. premii od średniego kursu z ostatnich 90 notowań. To miała być odpowiednia cena za przekroczenie przez FT poziomu 50% w kapitale.
Dziś MSP stawia podobne warunki, ale zapowiada większą ugodowość. - W mojej ocenie, zaproponowana przez poprzedni rząd 30-proc. premia nie jest złym pomysłem, ale skoro chcemy sprzedać ten pakiet, będziemy musieli wykazać pewną elastyczność, czyli pewnie zrezygnować z kilku punktów - przyznał P. Rozwadowski. - W najbliższym czasie wyjdziemy z propozycją rozmów z inwestorem - dodał.
Inwentaryzacja przed połączeniem
Nie ma gotowego pomysłu połączenia aktywów telekomunikacyjnych należących bezpośrednio lub pośrednio do Skarbu Państwa, tak aby powstał podmiot konkurencyjny wobec TP (chodzi o takie spółki, jak: Exatel, Telekomunikacja Kolejowa, Dialog czy Polkomtel). - Dopóki nie damy szansy operatorom alternatywnym, powołanie państwowej konkurencji dla TP jest przedwczesne - oświadczyła Anna Streżyńska, wiceminister transportu i budownictwa, odpowiedzialna za łączność. MTiB przeprowadzi teraz inwentaryzację zasobów telekomunikacyjnych państwa. MSP deklaruje, że dopiero po jej ukończeniu spodziewać się można ewentualnych zmian właścicielskich.