Reklama

Środkowoeuropejskie przetasowania postępują

Węgierski BorsodChem to nie jedyny zakład chemiczny w naszym regionie, który planuje zagraniczne akwizycje. Do przejęć poza swoim dotychczasowym rynkiem przygotowuje się coraz więcej środkowoeuropejskich przedsiębiorstw z branży, w tym także firmy polskie.

Publikacja: 17.02.2006 08:04

Jednym z największych przejęć, do jakich doszło w 2005 r. w naszej części kontynentu, był zakup większościowego pakietu 62,99% akcji czeskiej grupy Unipetrol przez koncern PKN Orlen. Płocki koncern zapłacił czeskiemu rządowi (Unipetrol sprzedano w ramach prywatyzacji) prawie 12,95 mld koron, czyli ponad 1,68 mld zł.

Dzięki transakcji Orlen przejął kontrolę nad szeregiem czeskich spółek, w tym sporej liczby zakładów chemicznych. W skład grupy Unipetrol wchodzą bowiem m.in. producenci wyrobów petrochemicznych: spółki Kaučuk i Chemopetrol, wytwórca asfaltów - Paramo, a także kilka przedsiębiorstw chemicznych, takich jak m.in.: Agrobohemie, Aliachem, Lovochemie i Spolana.

Część z nich Orlen planuje sprzedać, co stwarza okazję do kolejnych środkowoeuropejskich przetasowań. O wystawiony na sprzedaż przez Unipetrol większościowy pakiet 81,78% akcji Spolany walczyć zamierza aż 10 podmiotów - poinformował na początku lutego sprzedający. Czeska prasa spekuluje, że jednym z nich jest czesko-słowacka grupa finansowa Penta.

Anwil powinien wygrać

wyścig o Spolanę

Reklama
Reklama

Tak naprawdę ani Unipetrol, ani Orlen wcale nie chcą się pozbywać Spolany. Przetarg ogłoszono, bo takie są wymogi czeskiego prawa, jednak sprzedający chcą, żeby nowym właścicielem firmy został Anwil Włocławek, czyli inna spółka z grupy PKN. Dawid Piekarz, rzecznik Orlenu, zadeklarował nawet otwarcie, że jego koncern będzie wspierał starania Anwilu o przejęcie Spolany. Jego zdaniem, oczekiwane efekty synergii między podmiotami są tak duże, że włocławski inwestor będzie w stanie zaoferować najwyższą cenę.

Opuścić grupę ma natomiast inna wystawiona na sprzedaż spółka - Kaučuk. Tu chętnych jest jeszcze więcej. Jak poinformował w tym tygodniu Unipetrol, nowym właścicielem 100% akcji Kaučuku chciałoby zostać aż 12 inwestorów. Jednym z nich jest z pewnością oświęcimska firma Dwory. Złożenie oferty potwierdziła oficjalnym komunikatem giełdowym. Chęć ubiegania się o Kaučuk wyraził też Agrofert Holding - pisze czeska agencja informacyjna ČTK, powołując się na słowa wiceprezesa praskiej spółki - Jana Kadanika.

Każdy scenariusz

jest możliwy

Zdaniem analityków, zajmujących się branżą chemiczną, o obie spółki, wystawione przez Unipetrol pod młotek, starać się będzie również BorsodChem. Węgrzy już dawno byli zainteresowani włączeniem Spolany do swojej grupy.

Jak widać, dwie czeski firmy, kontrolowane obecnie przez polski koncern, mogłyby przejść w węgierskie ręce, wrócić do Czechów lub zostać przechwycone przez kolejne polskie firmy. Wariantów jest zresztą jeszcze więcej. Środkowoeuropejskie przetasowania mogą się nasilić.

Reklama
Reklama

Nasi południowi sąsiedzi

inwestują w Polsce

Dodajmy jeszcze, że Czesi są od lat obecni także w polskim przemyśle chemicznym. 57,13% akcji notowanej na warszawskiej giełdzie firmie Permedia ma czeska grupa kapitałowa Bochemie, która należy do czołówki przedsiębiorstw przemysłu chemicznego w Europie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama