Zaproponowany przez nadzór bankowy projekt uchwały zwiększającej wymogi kapitałowe wobec banków, które udzielają dużo kredytów na mieszkania w walutach, nie spowodował zatrzymania akcji kredytowej. - Wręcz przeciwnie. Jest duże zainteresowanie klientów, a banki skwapliwie na nie odpowiadają - powiedział Maciej Kossowski z firmy Expander, zajmującej się pośrednictwem kredytowym. W styczniu sprzedała ona o 80% więcej kredytów niż przed rokiem.
Kossowski zwraca uwagę, że nie tylko klientom zależy na tym, by zdążyć zaciągnąć kredyt walutowy o niskim wkładzie własnym przed 1 kwietnia, na kiedy planowane jest wejście w życie nowej regulacji. Także banki - dopóki mogą - chcą pożyczyć jak najwięcej.
Restrykcyjny tylko projekt
Jest jeszcze jeden powód. Bankowcy - nieoficjalnie - mówią, że uchwała Komisji Nadzoru Bankowego nie może być tak restrykcyjna, jak opracowany przez Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego projekt. Dlaczego? Gdyby KNB przyjęła projekt GINB, część banków musiałaby się liczyć ze spadkiem współczynnika wypłacalności poniżej dopuszczalnego minimum 8%. Efekt? Z dnia na dzień pojawiłaby się konieczność dokapitalizowania niektórych instytucji kredytowych. - Nadzorowi z pewnością nie zależy na tym, by mogło się okazać, że np. kilka banków z pierwszej dziesiątki ma zbyt małe fundusze - stwierdził członek zarządu dużego banku.
Współczynnik