PBG, stojące na czele grupy budowlanej, specjalizującej się w segmencie wydobycia i przesyle gazu oraz ropy naftowej, do tej pory nie mogło pochwalić się międzynarodowymi kontraktami. Gros przychodów realizuje w kraju. Pierwszym (i dotychczas jedynym) zleceniem zagranicznym jest kontrakt przy odbudowie stacji zbiorczej podziemnego magazynu gazu Incukalns na Łotwie. Jego wartość przekracza 7,42 mln euro, tj. prawie 29 mln zł. Mimo że zarząd PBG liczy na kolejne zlecenia płynące z krajów bałtyckich, z większym apetytem patrzy na Skandynawię.
Inwestor najpierw sprawdza
Niewykluczone że jeszcze w tym kwartale PBG zdobędzie pierwsze intratne zlecenie w Norwegii. - Startujemy w przetargu o wartości powyżej 50 mln euro w segmencie produkcji magazynowania LNG (skroplonego gazu ziemnego - przyp. red.), a dokładniej kontrakt dotyczy budowy stacji załadunkowej LNG - mówi Robert Białczyk, rzecznik PBG. - Jesteśmy na tzw. krótkiej liście. Rozstrzygnięcia spodziewamy się do końca marca - dodaje. Zleceniodawcą jest Lyse Gas. Norweski koncern, zanim dopuścił PBG do kolejnego etapu przetargu, przeprowadził badanie wielkopolskiej firmy. - Inwestor odwiedził nas w styczniu. Audyt trwał kilka dni - mówi R. Białczyk.
Grunt to dobrze się ustawić
Wizytę PBG złożył również inny norweski potentat - Statoil, który - podobnie jak Lyse - planuje w najbliższych dwóch latach szereg inwestycji w segmencie LNG. Jak się dowiedzieliśmy, Statoil również był zadowolony z rezultatów audytu. Badanie zainicjowali Norwegowie, gdyż PBG na razie nie startował w przetargu rozpisanym przez ten koncern.