Reklama

Co zrobi Elżbieta Sjoeblom?

Akcjonariusze Ganta na handel prawami poboru i emisję akcji muszą poczekać do zatwierdzenia prospektu. Ten na razie utkwił w KPWiG. Otwarte pozostaje pytanie, czy na nowe papiery czeka jeszcze Elżbieta Sjoeblom, która sprzedała Budopol, a teraz spienięża Próchnik.

Publikacja: 22.02.2006 06:47

- Trudno mi wypowiadać się na temat planów pani Sjoeblom. Nie pytaliśmy żadnego z akcjonariuszy, czy zamierza obejmować akcje nowej emisji - powiedział nam Mikołaj Habit, do końca lutego członek zarządu legnickiej spółki. Od kilku dni nie wypowiada się już w imieniu skierniewickiej inwestorki. E. Sjoeblom - pomysłodawczyni nowej emisji akcji po 2 zł, podwyższającej kapitał zakładowy Ganta od 50 do 200%, kilka dni temu poinformowała, że w Próchniku ograniczy się do objęcia przysługujących jej akcji, choć wcześniej zapowiadała, że kupi też papiery nie objęte przez innych akcjonariuszy. W spółce tej jest jedynym znaczącym udziałowcem (kontroluje 14,2% kapitału).

W Budopolu Wrocław, w którym również była poważnie zaangażowana, skończyło się na planie podwyższenia kapitału. Po ujawnieniu pobudzających wyobraźnię inwestorów projektów uchwał E. Sjoeblom wyprzedała papiery wrocławskiej spółki. Na NWZA, które miało przegłosować emisję, nawet się nie pojawiła. Zarobiła na zamieszaniu kilka milionów złotych.

Kupi czy nie kupi?

A co może stać się w Gancie? W tym przypadku bardzo kuszące jest choćby częściowe zrealizowanie zysku ze sprzedaży praw poboru. Skierniewicka inwestorka nabywała akcje Ganta po 1-3 zł. Mogła więc wydać na 753,6 tys. walorów (blisko 31% kapitału, 15,5% głosów) ok. 1,5 mln zł. Przy poniedziałkowym kursie 17,25 zł, wartość prawa poboru można by szacować na 6,6 zł (jedna akcja daje prawo do zakupu dwóch nowej emisji). Wystarczy sprzedaż 220 tys. praw poboru, by zwróciły się pieniądze wydane na zakup akcji. I to w sytuacji, gdy papiery spółki zostały znacząco przecenione. Kurs Ganta spadł w ciągu miesiąca o ponad połowę. Rekord wszechczasów osiągnął 17 stycznia, kiedy jeden walor kosztował 39,5 zł. Szaleństwo zakupów było spowodowane datą ustalenia prawa poboru przypadającą na 2 lutego.

Prospekt do poprawy

Reklama
Reklama

Obecnie prawa poboru zarejestrowane są w KDPW, ale by nimi handlować, konieczne jest zatwierdzenie prospektu. Spółka przesłała go do KPWiG 13 stycznia. Aktualnie Komisja czeka na naniesienie poprawek. - Obecnie koncentrujemy się na pracy nad prospektem - zapewnia Mikołaj Habit. Uzupełniony dokument powinien trafić do Komisji dziś lub jutro. Oferującym akcje spółki jest KBC Securities. Niewykluczone jednak, że firmę będzie czekała druga runda pytań. A wtedy procedura potrwa kolejne kilka tygodni.

W KPWiG od paru miesięcy toczy się postępowanie wyjaśniające sprawę manipulacji kursem Ganta. - To jest kwestia niezależna od prospektu i na zatwierdzenie dokumentu nie ma wpływu - informuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.

Przyszła kolej na wyprzedaż Próchnika

Elżbieta Sjoeblom 15 lutego sprzedała 1 mln akcji Próchnika i 21 lutego miała 5,455 mln jego walorów, co stanowi 12% kapitału i głosów na WZA spółki. Wcześniej dysponowała pakietem 14,2%. Inwestorka poinformowała również, że w okresie 12 miesięcy rozważa zarówno zwiększenie, jak i zmniejszenie zaangażowania w Próchniku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama