W programie zmian podatkowych, przygotowanym przez Ministerstwo Finansów, jest mowa, że ono będzie się zajmować od przyszłego roku wydawaniem wiążących interpretacji.
- Centralizacja ujednolici wydawane postanowienia. Obecnie zdarza się, że różne urzędy skarbowe wydają różne interpretacje w podobnych sprawach - uważa Marcin Rudnicki z KPMG.
W tym w MF powstanie specjalny zespół, złożony z pracowników resortu i urzędów skarbowych. Zasady udzielania odpowiedzi będą podobne do obecnych - resort będzie miał na reakcję 3 miesiące. Nowością ma być to, że podatnicy będą mogli też uzyskiwać interpretacje w sprawie swoich przyszłych działań. Obecnie można pytać tylko o skutki podatkowe dokonanych już czynności. Choć podatnicy znaleźli sposób na obejście tych zasad i przedstawiają swoje plany tak, jakby zostały już zrealizowane. Drugą nowością będzie opłata. Jej wysokość nie jest jeszcze znana, ale resort twierdzi, że nie będzie to więcej niż 100 zł.
- Zmiany będą bardzo korzystne, m.in. pod warunkiem, że podatnik będzie mógł odwołać się od resortowych interpretacji do sądu - uważa Małgorzata Sobońska z kancelarii prawnej MDDP, pracująca w zespole ds. zmian podatkowych.
Tymczasem jeszcze nie wiadomo, jak będzie wyglądał system odwołań. Rozważane jest odwołanie do sądu administracyjnego, a dodatkowo mediacja z podatnikiem, by uzgodnić stanowisko. Pojawiają się też propozycje, by od decyzji zespołu można się było odwołać do ministerstwa, a potem do sądu. Prawnicy przestrzegają, że musi być zapewniona dwuinstancyjność postępowania, by nie narazić się na zarzut łamania konstytucji.