Zgodnie z ustawą, tegoroczny niedobór w kasie państwa wyniesie 30,5 mld zł. Dochody zaplanowano na 195,3 mld zł. Wydatki mają wynieść 225,8 mld zł. Eksperci zwracają uwagę, że po raz kolejny państwo za mało pieniędzy przeznaczyło na inwestycje.
- Przy bardzo napiętym budżecie rząd oszczędza na inwestycjach - uważa Grzegorz Szczodrowski z Instytutu im. Sobieskiego.
- W budżecie zbyt mało jest wydatków na infrastrukturę, naukę i informatykę, a to są wydatki przyczyniające się do rozwoju - powiedziała Małgorzata Krzysztoszek z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
Rzeczywiście, na inwestycje w tym roku rząd chce przeznaczyć 12,3 mld zł. To zaledwie 5,5% wydatków budżetu.
Najważniejsze - jak twierdzi resort finansów - wydatki na modernizację zostały ujęte w dwóch załącznikach do ustawy budżetowej. Pierwszy z nich obejmuje listę tzw. inwestycji wieloletnich. Pod tym pojęciem kryją się m.in. modernizacja niektórych linii kolejowych, dróg czy budowa przejść granicznych (np. w Grzechotkach na granicy z Rosją).