Reklama

Giełdowi giganci wracają do łask

W tym roku po raz pierwszy od sześciu lat spółki o największej kapitalizacji powinny być lepsze od szerokiego rynku. Wyniki osiągane w ostatnich tygodniach przez takich gigantów jak General Electric, AT&T, czy Dell skłaniają do optymizmu.

Publikacja: 27.02.2006 08:55

Indeksy mniejszych amerykańskich spółek giełdowych, czy też akcji firm z rynków wschodzących w lutym biły rekordy. Wskaźniki szerokiego rynku, włącznie ze spółkami o wysokiej kapitalizacji, wprawdzie przyspieszają, ale wciąż pozostają poniżej rekordowych poziomów osiągniętych w 2000 roku.

Russell Top 50 Index, w skład którego wchodzi pięćdziesiąt największych spółek amerykańskich, od sześciu lat nie pokonał wskaźnika szerokiego rynku Standard&Poor?s 1500 Supercomposite. Może się to jednak zmienić.

W pierwszych trzech tygodniach lutego S&P 1500 zyskał 0,1%, zaś Russell Top 50 wzrósł o 0,2%. Spośród największych firm najlepszy okazał się koncern telekomunikacyjny AT&T, który przyniósł akcjonariuszom 15%. W tym samym okresie Russell 2000 obejmujący małe spółki stracił 0,9%.

W ubiegłym roku Russell największych spółek tylko w trzech miesiącach był lepszy niż S&P 1500, w 2004 roku odniósł cztery miesięczne zwycięstwa, podczas gdy w 1999 r., kiedy ten indeks powiększył rodzinę wskaźników Russella, bił konkurenta siedmiokrotnie.

Whitney Tilson, zarządzający w nowojorskim T2 Partners Management. w okresie najbliższych 3-5 lat spodziewa się znacznego wzrostu kursu akcji największych spółek. Zwraca uwagę, że ich wskaźniki cena/zysk są poniżej średniej, za ostatnie trzy lata wynoszącej 19,9.

Reklama
Reklama

Joel Greenblatt z funduszu hedgingowego Gotham Capital zapewnia, że czegoś takiego jeszcze nie widział, by najlepszą okazję do ekstra zarobku oferowały spółki o największej kapitalizacji. Zwykle trzeba tego szukać w "ciemniejszych zakątkach" rynku - twierdzi autor poradniczego bestsellera pt. "Mała książeczka, która bije rynek".

David Tepper specjalizujący się w handlu długiem spółek będących w tarapatach też zmienia strategię. W ostatnich kilku miesiącach kupił akcje 70 firm z indeksu Standard&Poor?s500, w tym GE, Walt Disney i Citigroup.

Niektóre dane rynkowe wskazują, że inwestorzy skłonni do podejmowania większego ryzyka wciąż są z siebie bardzo zadowoleni. Być może nadmiernie.

Różnica między rentownością obligacji korporacyjnych i porównywalnych co do okresu wykupu papierów amerykańskiego skarbu jest najmniejsza od 1999 r. Oznacza to, że inwestorzy nie są specjalnie zainteresowani zbyt dużą rekompensatą za podejmowane ryzyko. Indeks chicagowskiej giełdy, mierzący oczekiwania co do zmienności indeksu Standard&Poor?s 500 zawarte w cenach opcji na ten indeks, jest na najniższym poziomie od 12 lat. - Inwestorzy widzą wyłącznie bezchmurne niebo i wcale nie martwią się ryzykiem - twierdzi Whitney Tilson. Dlatego akcje najbardziej spekulacyjnych spółek oraz inne ryzykowne inwestycje wciąż mają się dobrze.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama