Dziś w Pradze prezes BŚ Paul Wolfowitz podpisze specjalny "letter of graduation". Dokument zaświadcza, że Czechy z pożyczkobiorcy dobrowolnie stają się darczyńcą. Rezygnacja z pomocy dotyczy pożyczek głównej instytucji BŚ - Międzynarodowego Banku Odbudowy i Rozwoju (odpowiada za udzielanie wsparcia rządom). W naszym regionie podobny dokument podpisała do tej pory w marcu 2004 r. Słowenia.
Wymogi, by wyjść z grupy krajów, które kredytuje BŚ, spełnia również Polska. Warunkiem jest roczny dochód na mieszkańca przekraczający 5150 USD. W 2004 r. nasz PKB na głowę, liczony wg metodologii Banku, sięgnął 6090 USD. Polska od dłuższego czasu zaliczana jest więc przez BŚ do kategorii państw o średnich dochodach.
Mimo to nie rezygnujemy z pieniędzy Banku, którego misją jest "praca na rzecz świata bez ubóstwa". Na podpisanie czeka pożyczka na wsparcie dla terenów wiejskich (88 mln USD). W tym roku planowany jest także kredyt na remonty dróg (194 mln USD), ochronę przeciwpowodziową na Odrze (200 mln USD), a także kolejna transza pożyczki na restrukturyzację górnictwa węgla kamiennego.
BŚ nie zamierza naciskać na rząd, aby ten przestał się dalej zadłużać. - Decyzję o rezygnacji z pomocy podejmuje suwerennie rząd - przyznaje Małgorzata Dworzyńska z biura Banku w Polsce. BŚ pożycza pieniądze Polsce zwykle na 13-15 lat, z 4-5-letnim okresem karencji i oprocentowaniem większym o 50 pkt bazowych niż LIBOR. - Jesteśmy w stanie pozyskiwać tańsze kredyty, dlatego pożyczki BŚ wykorzystujemy tylko wtedy, gdy jest wartość dodana w postaci ekspertyz czy pomocy technicznej - podkreśla Jacek Tomorowicz, dyr. Departamentu Polityki Zagranicznej Ministerstwa Finansów. - Większość projektów i tak zresztą stanowi kontynuację dawnych programów. Na 2007 r. nie planujemy nowych pożyczek - dodaje. MF zastanawia się nad zakończeniem pożyczania z banku z końcem 2007 r., ale obawia się, że zastopuje to także wsparcie BŚ dla samorządów.
Co czeka kraj, który przeszedł "graduację" w BŚ? - Czechy mogą odegrać ważną rolę w walce z ubóstwem i ochronie środowiska - uważa Shigeo Katsu, wiceprezydent Banku na kraje Europy i Azji Środkowej. Rząd czeski jeszcze przez 2-3 lata będzie mógł korzystać z ekspertów BŚ. W praktyce jednak kraje, które podpisały "letter of graduation", czynią to rzadko.