Ukraiński Związek Przemysłowy Donbasu kupił Hutę Częstochowa w październiku zeszłego roku za 1,25 mld zł. Niedawno dopłacił 112,5 mln zł. - Przedsiębiorstwo wyceniono w styczniu 2005 r., a transakcja została zawarta w październiku. W tym czasie przyrosły aktywa netto spółek - tłumaczy dopłatę K. Litwinow. Huta Stali Częstochowa miała dwanaście spółek zależnych. Oddzielna administracja i różna struktura właścicielska powodowały, że firmą nie dało się efektywnie zarządzać. Ukraiński inwestor zajął się więc ich konsolidacją. - Od początku tego roku Huta Częstochowa funkcjonuje jako jeden organizm. Spółki zostały wniesione aportem, a ich konsolidacja jest prawie ukończona - mówi K. Litwinow. Wpłynęło to na obniżenie kosztów zarządzania i uzyskanie synergii. Teraz priorytetem Donbasu jest modernizacja linii produkcyjnych. W maju ma się rozpocząć I etap prac. Ile pieniędzy pochłoną inwestycje? - Trwa audyt technologiczny, który pokaże prawdziwy obraz Huty Częstochowa. Po znalezieniu wykonawców, sporządzeniu projektów i podpisaniu umów będzie można to oszacować. W tym roku zainwestujemy ok. 100 mln zł - mówi K. Litwinow. Donbas zobowiązał się zainwestować w ciągu siedmiu lat 440 mln zł. Niewykluczone że kwota się zwiększy, a harmonogram ulegnie przyspieszeniu.