Może dojść do przełomu w sporze o prawa do kamienicy przy placu Dąbrowskiego w Warszawie. Od 10 lat toczą go Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne i znany biznesmen Hubert Gierowski. W ostatni poniedziałek odbyła się kolejna rozprawa, podczas której pełnomocnik inwestora zrezygnował z części kwoty, której dotychczas się domagał od spółki. Powództwo ograniczono do 24 mln zł z odsetkami.
Różne kwoty
Historia sporu jest skomplikowana. W skrócie wygląda następująco. Po wojnie do kamienicy przy placu Dąbrowskiego wprowadził się prawny poprzednik WSiP, Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych. W 1997 i 1998 roku o prawa do kamienicy i gruntu, na którym stoi, upomniały się dwie osoby, w tym H. Gierowski. Od tamtej pory trwa spór prawny, w związku z którym giełdowa firma utworzyła wielomilionowe rezerwy.
Pozwali spółkę zarówno spadkobierca dawnego właściciela nieruchomości, jak i inwestor. Domagali się jedynie pieniędzy (przede wszystkim za czynsz i z tytułu utraconych korzyści). Tak naprawdę domagał się ich H. Gierowski, któremu spadkobierca nieruchomości sprzedał ją w formie aktu notarialnego w 1996 r.
Kwota, której dochodził inwestor, zmieniała się już kilkakrotnie. W czerwcu 2000 r. zwiększono ją do blisko 47 mln zł. Kilka miesięcy potem zmniejszyła się do 20,8 mln zł. Z kolei w 2003 r. obowiązywała kwota 34,8 mln zł z odsetkami. W tym samym roku pojawiła się propozycja ugody. Jak wynika z prospektu emisyjnego WSiP, H. Gierowski był skłonny odstąpić od roszczeń za 35 mln zł. Spółka uznała, że to za dużo. W 2004 r., przed publiczną ofertą akcji WSiP powództwo znowu rozszerzono do 76,3 mln zł.