W czwartek Groclin poinformował o kontrakcie, jaki podpisał z firmą Johnson Controls na poszycia siedzeń do samochodów Volvo V70 i XC70. Ich produkcja rozpocznie się w II kwartale 2007 r. i będzie trwać siedem lat. Wartość kontraktu to 445 mln zł. W odpowiedzi na ten komunikat następnego dnia kurs akcji spółki wzrósł o 3,4%. Na piątkowym zamknięciu akcje kosztowały 49 zł.
Hanna Kędziora, analityk BDM PKO BP, w raporcie dziennym stwierdza, że "informacja o nowych zamówieniach jest pozytywna, zwłaszcza w kontekście bardzo nisko wykorzystywanych mocy produkcyjnych na Ukrainie." Ocenia, że w długim terminie i przy obecnym poziomie cenowym inwestycja w akcje Groclinu jest warta rozważenia.
Starania o kolejne zlecenia
Kolejne dwa kontrakty są w drodze, ale na razie zarząd spółki nie chce zdradzać żadnych szczegółów. - Zazwyczaj umowy podpisujemy wtedy, gdy na rynek wchodzi nowy model samochodu - tłumaczy Jerzy Pięta, rzecznik Groclinu. Można z tego wnioskować, że pozostałe kontrakty będą dotyczyć, podobnie jak ten podpisany na dostawy dla Volvo, najwcześniej 2007 r. Firmy samochodowe premiery nowych aut planują z dużym wyprzedzeniem. Należy się więc spodziewać, że bieżący rok nie poprawi sytuacji finansowej spółki, bo dotychczasowe kontrakty się kończą. - Duża część modeli, do których produkujemy poszycia na siedzenia, to wygasająca produkcja - mówi J. Pięta.
Walka z kosztami