Stalexport w piątek dostał pieniądze ze sprzedaży gruntów i budynków przy ul. Obrzeźnej w Warszawie, gdzie mieścił się kiedyś Centrostal Warszawa umowa (przedwstępna została podpisana w połowie stycznia). Kurs spółki wzrósł blisko o 4% do 2,21 zł. Nabywcą jest jeden z warszawskich deweloperów. - Z 62 mln zł możemy wpisać do przepływów finansowych kwotę 55 mln zł. Pozwoli nam to uregulować 10 mln zł kwietniowej raty układowej. Spłacimy też 8 mln zł okołoukładowych zobowiązań - powiedział Emil Wąsacz, prezes Stalexportu. Z 62 mln zł spółka od razu musiała spłacić 7 mln zł kredytu, ponieważ na nieruchomości ciążyła hipoteka.
Firma ma spore długi. W ramach układu z wierzycielami ma do spłacenia około 95 mln zł. Od dłuższego czasu spółka szuka także kupców na kolejne nieruchomości w Katowicach i Chorzowie. Emil Wąsacz szacuje, że ich łączna wartość rynkowa sięga kilkunastu milionów złotych. Jednak poszukiwania nabywców nie są łatwe. Działka w Warszawie czekała na zmianę właściciela około roku. Stalexportowi przydałyby się dodatkowe pieniądze. Spółka miała 105,9 mln zł straty w 2005 r., głównie z powodu rezerw na poręczenia dla Walcowni Rur Jedność oraz odsetek od kredytów i zobowiązań układowych.