Pod marką "Variant Service" krakowska firma sprzedaje warsztatom samochodowym wyposażenie: m.in. sprzęt diagnostyczny, urządzenia do smarowania, wymiany oleju, wyważania kół itp. - Tydzień temu mieliśmy końcowe prezentacje. Sprzedaż ruszyła i w tym miesiącu spodziewamy się, że przyniesie 1 mln zł przychodów - mówi Wiesław Cholewa, wiceprezes Variantu. Jego zdaniem, w ciągu całego roku obroty wyniosą 5 mln zł, a wliczając eksport 7,5 mln zł. W ciągu najbliższych pięciu lat przychody mogą wzrosnąć do kilkunastu milionów złotych. - Kierujemy ofertę do średnich warsztatów, które są niedoposażone. To duży rynek - ocenia W. Cholewa.

W II półroczu spółka wprowadzi dwie nowe grupy produktów. O tych zamiarach Variant poinformował w listopadzie zeszłego roku i do tej pory nie ujawniał szczegółów. - Chcemy rozwijać pneumatykę dla przemysłu i motoryzacji - zdradza W. Cholewa. Niedawno Variant przejął część wrocławskiego przedsiębiorstwa, które specjalizuje się w produkcji m.in. złączy pneumatycznych i przesyłaniu cieczy. Zdaniem wiceprezesa, dzięki temu tegoroczne obroty mogą wzrosnąć o 1,5-2 mln zł. Dlaczego spółka nie poinformowała inwestorów o tych zdarzeniach? - Cena, którą zapłaciliśmy, nie wymagała raportowania o inwestycji - odpowiada W. Cholewa. Wiceprezes nie zdradza, co kryje się za trzecią grupą towarów. Na razie nie podjęto żadnych decyzji w sprawie akwizycji. Variant jest zainteresowany przejęciem producenta chemii samochodowej.

A co z dwoma kamienicami w Trzebini, które miasto miało odkupić od Variantu za 250 tys. zł? - Mimo zapisu w budżecie, z niezrozumiałych przyczyn miasto zwleka z realizacją transakcji. Poszukujemy więc innego kupca - mówi W. Cholewa. Nowa wycena wynosi około 500 tys. zł.