Reklama

Raje podatkowe pod lupą

Resort finansów chce uściślić przepisy dotyczące tego, co jest dochodem podlegającym opodatkowaniu w Polsce. Ma to pomóc w zmuszeniu spółek z tzw. rajów podatkowych do oddawania części zysków fiskusowi.

Publikacja: 14.03.2006 07:08

Generalna zasada, zapisana w ustawie o podatku od firm, mówi, że dochód uzyskany w Polsce podlega opodatkowaniu w naszym kraju. Jednak w odpowiednich przepisach jest parę luk, z których korzystają firmy zarejestrowane w tzw. rajach podatkowych, obracające w Polsce udziałami firm. I te luki resort finansów chce częściowo wypełnić.

Gdzie powstaje dochód?

Ma się to stać dzięki wpisaniu do ustawy, że obrót udziałami spółki, mającej swoją siedzibę w Polsce, podlega opodatkowaniu w naszym kraju. Propozycje odpowiednich zapisów, formułowane przez resort finansów, idą nawet dalej. Rozważa się wpisanie, że każdy dochód, którego źródłem są polscy podatnicy, zarówno osoby fizyczne, jak i prawne, podlega opodatkowaniu w Polsce, chyba że umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania stanowiłaby inaczej. Celem takiego sformułowania byłoby ułatwienie urzędom skarbowym opodatkowania transakcji, dokonywanych przez firmy zarejestrowane w rajach podatkowych.

Chodzi o sytuację, gdy np. zagraniczna spółka z raju sprzedaje innej firmie zagranicznej udziały w polskim przedsiębiorstwie.

- Jeśli podpisanie umowy następuje za granicą, część urzędów skarbowych kwalifikuje to jako dochód uzyskany poza Polską - powiedział Jarosław Koziński, szef działu doradztwa podatkowego Ernst & Young. - Faktycznie od zysku z takiej transakcji kupujący powinien zapłacić podatek w naszym kraju.

Reklama
Reklama

Bez deklaracji

ani rusz

Ta regulacja nie załatwi jednak problemu, związanego z transferem do rajów podatkowych zysków z handlu akcjami na giełdzie. Bo aby fiskus był w stanie pobrać podatek, musi wiedzieć, że powstał dochód. Do tego potrzebna jest deklaracja sprzedającego. A firmy z rajów do dochodu się nie zawsze przyznają.

Tyle że w przypadku sprzedaży firmy, mającej majątek w Polsce, fiskus prędzej czy później zorientuje się, że doszło do transakcji. Będzie to widać w księdze udziałów.

- Wystarczy sprawdzenie, czy od transakcji wpłynął podatek od czynności cywilnoprawnych, który też powinien zostać zapłacony. O zapłatę tego podatku polski fiskus może ścigać sprzedawcę albo nabywcę albo na poczet zobowiązań zająć udziały w polskiej spółce - wyjaśnił J. Koziński. - Na podstawie informacji uzyskanych przy okazji ściągania podatku od czynności cywilnoprawnych można ustalić, gdzie potencjalnie powinno wystąpić zobowiązanie z tytułu podatku dochodowego od zysku ze sprzedaży.

Co innego w przypadku handlu na giełdzie. Tu bowiem po transakcji sprzedaży i wypłacie pieniędzy nie ma majątku do zajęcia. Nic dziwnego, że znana z "afery 4 lutego" firma Cagliari, która wskutek manipulacji na rynku kontraktów terminowych zarobiła i wypłaciła sobie szybko ponad 1 mln zł, miała siedzibę na Wyspach Dziewiczych.

Reklama
Reklama

Pobór podatku

w ręce biur?

Zdaniem specjalistów, receptą byłoby nałożenie na biura maklerskie obowiązku naliczania i odprowadzania podatku od transakcji giełdowych, w których sprzedającym jest firma zagraniczna. Wbrew pozorom, nie dotknęłoby to przedsiębiorstw ze wszystkich krajów, a tylko z rajów podatkowych. A dokładnie - z tych obszarów, z którymi Polska nie ma podpisanej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W innych przypadkach wystarczyłby tzw. certyfikat rezydencji, łatwo dostępny dokument, informujący o miejscu rejestracji firmy.

- Dla biur maklerskich taki obowiązek byłby dodatkowym obciążeniem, ale już w tej chwili naliczają i pobierają podatek od dywidend - powiedział J. Koziński.

Nie wiadomo jednak, czy resort finansów zdecyduje się na takie rozwiązanie. Na razie - jak wynika z naszych informacji - zastanawia się tylko nad zmianą definicji, co jest dochodem uzyskanym w Polsce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama