Katowicka firma chce w 2006 r. wypracować 9,3 mln zł zysku netto, przy 362,6 mln zł przychodów. Jakie będą wyniki grupy, nie wiadomo. Najprawdopodobniej prognozy dla niej poznamy za ok. 1,5 miesiąca. Będą uwzględniały rosyjską firmę Kruelta, w której Elektrobudowa ma 51 proc. udziałów. Spółka ta planuje w tym roku 12 mln dolarów przychodów i bardzo wysoką rentowność. - Myślę, że nawet 10- -proc. marża netto jest do osiągnięcia, choć są to optymistyczne założenia. Biznes w Rosji bardzo dobrze się rozwija. Już w ubiegłym roku, przy sprzedaży wynoszącej 8 mln dolarów, Kruelta zarobiła 0,5 mln dolarów. Teraz powinno być znacznie lepiej - mówi Jacek Faltynowicz.

- Spodziewamy się, że rosyjska spółka dołoży do wyniku skonsolidowanego ok. 1,5 mln zł. Wyraźna poprawa na rynku budowlanym powinna również wpłynąć na lepsze rezultaty Elektrobudowy. Pierwsze efekty powinny być widoczne w I kwartale - twierdzi Michał Sztabler, analityk BDM PKO BP. Jego zdaniem, w tym okresie przychody będą wyższe niż rok temu o ok. 10-15%. Firma wypracuje też zysk netto (w ub.r. miała stratę).

Michał Sztabler, analityk BDM PKO BP

Przy kapitalizacji ok. 160 mln zł zysk w wysokości 10-11 mln zł daje wskaźnik C/Z na poziomie ok. 15. Nie jest to na tyle niski poziom, aby zdecydowanie namawiać do zakupu akcji Elektrobudowy. Z drugiej strony, mając na uwadze co najmniej średnioterminowy horyzont inwestycyjny, cała branża budowlana warta jest zainteresowania. A na tle wybranych firm giełdowych wycena Elektrobudowy jest atrakcyjna.