Zbigniew Opach, akcjonariusz i przewodniczący rady nadzorczej Mostostalu Zabrze, o zamiarze ogłoszenia wezwania na liczbę akcji pozwalającą osiągnąć próg 66 proc. mówił w wywiadzie opublikowanym w PARKIECIE pod koniec lutego. Twierdził, że "to kwestia kilku, kilkunastu dni". Minęły trzy tygodnie, a wezwania nie ma. Czy deklaracje, które mogły mieć charakter cenotwórczy, były tylko pustymi słowami?
Deklaracje podtrzymane,
ale brak konkretów
- Moje zamiary dotyczące wezwania są wciąż aktualne. Przygotowania trwają. Jestem już po zapoznaniu się z ofertami biur maklerskich i wyłonieniu tego, które będzie pośredniczyć w transakcji - mówi Zbigniew Opach. Unika jednak jednoznacznych stwierdzeń, kiedy miałoby dojść do wezwania. Inwestor nie precyzuje również, czy wezwanie ogłosi osobiście, czy zrobi to spółka Inwestycje II, której jest współwłaścicielem (ma 50 proc. udziałów w tej firmie, ale teoretycznie nie jest wobec niej podmiotem dominującym).
Przypomnijmy: Zbigniew Opach jest właścicielem ponad 2,06 mln akcji (10,14 proc.) Mostostalu Zabrze, a do Inwestycji II należy prawie 5,5 mln walorów (27,02 proc.) holdingu. Tymczasem od tego, kto ogłosi wezwanie, zależy minimalna cena, którą musiałby zaproponować wzywający. Zgodnie z ustawą, nie może być ona niższa niż średni kurs spółki z ostatnich sześciu miesięcy. W przypadku Mostostalu Zabrze jest to około 1,8 zł. Gdyby jednak wezwanie miał ogłosić Zbigniew Opach, powinien zaproponować znacznie wyższą cenę. W pierwszej połowie lutego dokupił akcji Mostostalu Zabrze po średniej cenie 2,73 zł i teraz w wezwaniu nie może zaproponować mniej. Ten warunek nie dotyczy Inwestycji II. Czy jednak wezwanie miałoby sens, gdyby ta spółka zaproponowała znacznie niższą cenę? Obecny kurs spółki wynosi około 2,4--2,5 zł. Co zrobi inwestor? - Jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji - odpowiada Zbigniew Opach.