Reklama

Resort skarbu wymieni radę

Na 18 kwietnia zwołano zwyczajne walne zgromadzenie PKO BP. Akcjonariusze podzielą ubiegłoroczny zysk. W programie są też zmiany w radzie nadzorczej.

Publikacja: 21.03.2006 05:54

Zarząd zapowiadał, że chce przeznaczenia dla akcjonariuszy 20-40 proc. ubiegłorocznego zysku. W ub.r. bank zarobił 1,76 mld zł. Udziałowcy mogą więc liczyć na co najmniej 350-700 mln zł. W planach jest jednak również rozdysponowanie niepodzielonego zysku z lat poprzednich. W końcu ub.r. była to kwota 150 mln zł.

Kierownictwo banku uzależniało wielkość dywidendy m.in. od realizacji planów akwizycji banków w innych krajach naszego regionu. W tej chwili PKO bierze udział w przetargach na niewielki Vojvodjanska banka w Serbii oraz znacznie większy Splitska Banka w Chorwacji. Analitycy oceniali, że przejęcie tego drugiego wiązałoby się z wydatkiem przekraczającym 2,5 mld zł.

Zdaniem Piotra Palenika, zajmującego się bankami w ING Securities, można się spodziewać, że dywidenda będzie większa od kwoty deklarowanej przez zarząd. - Spodziewamy się kwoty na poziomie podobnym, jak w ubiegłym roku - powiedział P. Palenik. Wtedy akcjonariusze uchwalili wypłatę miliarda złotych (złotówka na akcję), co odpowiadało dwóm trzecim zysku za 2004 r.

Kwietniowe walne zajmie się również zmianami w radzie nadzorczej banku. Wiadomo, że o włączenie tego punktu do porządku obrad wnioskował resort skarbu. Nie wiadomo natomiast, jakie zmiany chciałby przeprowadzić. Skarb Państwa ma niespełna 52 proc. akcji PKO BP.

Roszady w radzie nadzorczej mogą być wstępem do rekonstrukcji zarządu państwowego banku. Po ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych do ścisłego kierownictwa dołączył Sławomir Skrzypek, wcześniej wiceprezydent Warszawy. Niedawno Piotr Kamiński przeszedł z zarządu PKO BP do Banku Pocztowego (PKO ma tam 25 proc. akcji).

Reklama
Reklama

Komentarz

Freudowska pomyłka Kancelarii Premiera?

Od kilku miesięcy trwają spekulacje dotyczące przyszłości prezesa PKO BP, Andrzeja Posiadło. Odejdzie,

czy zostanie? Być może po walnym będziemy wiedzieć więcej.

Nieco światła na sprawę przyszłości zarządzania PKO BP rzuciła wczoraj Kancelaria Premiera, informując, że Kazimierz Marcinkiewicz spotkał się w piątek z Cezarym Stypułkowskim, "prezesem BP PKO". Już niemal uwierzyliśmy. Niestety, Kancelaria przywróciła Stypułkowskiemu funkcję "prezesa PZU SA". Jeśli Stypułkowski nie będzie nowym prezesem banku, to może

przynajmniej przybliżamy się do budowy wytęsknionej od lat narodowej grupy finansowej?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama