Kupiona przez Sfinksa sieć siedmiu lokali należy do tzw. segmentu premium, którego klientami są głównie zamożniejsi rodacy i zagraniczni turyści. - Oferta "Chłopskiego Jadła" jest komplementarna do oferty SPHINX ze względu na inną grupę docelową klientów i wyższy średni poziom rachunku - powiedział P. Mikołajczyk. - Kupiliśmy markę o wysokim poziomie rentowności - dodał wiceprezes Sfinksa Przemysław Szymański. Według danych zarządu, rozpoznawalność marki "Chłopskie Jadło" sięga 21 proc. w całym kraju, a na południu Polski, gdzie zlokalizowanych jest większość lokali - nawet 47 proc.
Przenosiny na giełdę
W tym roku Sfinks planuje emisję akcji i debiut na GPW. Spółka chce w ten sposób pozyskać kilkanaście milionów złotych na sfinansowanie rozwoju obu sieci. Planowane jest otwarcie 4-7 restauracji "Chłopskie Jadło" i do 20 kolejnych lokali pod szyldem SPHINX. Jak podał zarząd, koszt otwarcia jednej restauracji waha się - w zależności od lokalizacji - od 0,6 do 1,5 mln zł. Dokładny termin debiutu nie jest jeszcze znany, ale zarząd zapewnia, że ma nastąpić w tym roku. - Trwają intensywne prace nad przygotowaniem prospektu - poinformował P. Szymański. Według wcześniejszych informacji, oferującym akcje będzie CDM Pekao. Oprócz nowych walorów, w ofercie znajdą się istniejące papiery firmy. Być może na sprzedaż zdecyduje się Enterprise Investors, który ma ponad 30 proc. udziałów. - Nie wykluczamy takiej decyzji, jeśli cena akcji będzie interesująca - powiedział Jacek Woźniak, partner EI. To czwarty rok obecności tego funduszu w spółce.
Dalsze akwizycje
W związku z planowanym intensywnym rozwojem firma nie wyklucza kolejnych akwizycji i wkraczania w nowe segmenty rynku. Jeszcze w tym roku Sfinks ma otworzyć punkt gastronomiczny przy trasie szybkiego ruchu. Nadal jest też zainteresowany zagraniczną ekspansją.
Na rynki sąsiadów