KGHM miał w 2005 r. na poziomie jednostkowym 8 mld zł przychodów i 2,29 mld zł zysku netto. Są to wyniki porównywalne z tymi, jakie spółka pokazała po czterech kwartałach. Największa zmiana dotyczy zysków, które przede wszystkim pomniejszyły utworzone rezerwy. Największe zawiązano na zobowiązania podatkowe od nieruchomości w podziemnych wyrobiskach górniczych (65,8 mln zł). W raporcie uwzględniono też rezerwy na darowizny dla jednostki powiązanej z przeznaczeniem na sfinansowanie zakupu sprzętu medycznego (8,3 mln zł) i na wynagrodzenia dotyczące projektów racjonalizatorskich i wynalazczych (5,4 mln zł).
Przychody wypracowane w ubiegłym roku były o 26 proc. lepsze niż w 2004 r., a zysk netto o 64 proc. Decydujący wpływ na wyniki miał wzrost ceny miedzi (o 28,5 proc.) i srebra (o 9,8 proc.) oraz zmniejszenie straty z rozliczenia transakcji zabezpieczających z 913 mln zł do 229 mln zł. Wyniki mogły być jeszcze lepsze, gdyby nie wzrost jednostkowego kosztu produkcji miedzi elektrolitycznej o 16 proc. W tym roku spółka chce wygenerować 8,1 mld zł przychodów i 1,8 mld zł zysku netto. Prognozy te mogą zostać przekroczone, jeżeli na rynkach międzynarodowych utrzymają się obecne ceny surowców.
W czwartek na GPW za akcje KGHM po wzroście o 4,9 proc. płacono 77 zł. Analitycy oceniają, że pozytywny wpływ na notowania papierów spółki wywarły wysokie ceny miedzi. Wczoraj na Londyńskiej Giełdzie Metali cena tego surowca w transakcjach trzymiesięcznych wzrosła o 1,5 proc., do 5,15 tys. dolarów za tonę.