Sektor paliwowy reprezentują na GPW tylko trzy polskie spółki, ale ich wpływ na koniunkturę giełdową jest znacznie większy, niż wynika to z ich liczebności. Akcje Lotosu, PGNiG oraz PKN Orlen są uwzględniane przy wyliczaniu indeksu WIG20. Mają w nim 20-proc. udział, z czego ponad połowa przypada na PKN Orlen. Dodatkowo na GPW notowane są akcje węgierskiego MOL-a, który również wchodzi w skład WIG20 (z 1-proc. udziałem). Pod względem kapitalizacji MOL jest trzecią spółką na warszawskiej giełdzie, ale obrót walorami paliwowego koncernu koncentruje się w Budapeszcie.
Zeszły rok przyniósł z jednej strony rekordowe osiągnięcia PKN Orlen i Lotosu, z drugiej wyhamowanie korzystnych trendów w wynikach obydwu spółek. Jeśli odliczyć zysk z przejęcia Unipetrolu, PKN Orlen zarobił 2,65 mld zł. Choć to rekord, warto zaznaczyć, że w III kwartale 2005 r. zarobek liczony za cztery kolejne kwartały przekraczał 3 mld zł. Zysk netto Lotosu wyniósł w 2005 r. 930 mln zł. Prognozy analityków na ten rok są mniej optymistyczne, choć trzeba podkreślić, że przynajmniej w przypadku Orlenu - dość rozbieżne. Z szacunków specjalistów KBC i CA IB, przeprowadzonych już po zaskakująco słabych rezultatach za ostatnie 3 miesiące zeszłego roku, wynika, że płocki koncern zarobi w tym roku około 3 mld zł. Z kolei zdaniem CDM Pekao, zysk wyniesie tylko 1,7 mld zł. Średnio daje to nieco ponad 2,5 mld zł, czyli o 4 proc. mniej, niż firma zarobiła w 2005 r. Oczekiwania wobec Lotosu są dużo niższe niż zeszłoroczny zysk - średnia (KBC, CA IB) wynosi 681 mln zł, co oznacza spadek o 1/4. Te same biura są zgodne, że znacznie wzrośnie w tym roku zysk PGNiG - średnia prognoz pozwala oczekiwać poprawy rezultatu netto o ponad 40 proc. w porównaniu z 2005 r.
W kontekście najbliższych wyników finansowych, warto zwrócić uwagę na różną bazę porównawczą Lotosu i PKN Orlen. Wynik Lotosu w pierwszych miesiącach 2005 r. był relatywnie słaby (52,8 mln zł), natomiast Orlen pokazał bardzo wysoką dynamikę zysku w odniesieniu do początku 2004 r. (630,6 mln zł; +72,3 proc.). Przechodząc do sytuacji na wykresach kursu - o ile publikacja raportu za pierwsze miesiące tego roku jawi się dla Lotosu jako szansa na powrót do długoterminowej hossy, to dla Orlenu jest przede wszystkim zagrożeniem, że krucha równowaga zakończy się wybiciem w dół. Wobec PGNiG oczekiwania są wysokie, bo pierwsze miesiące roku są tradycyjnie dla firmy najlepsze.
Podobnie jak różne są szacunki wyników finansowych, tak bardzo zróżnicowane są ceny docelowe, jakie - zdaniem analityków - mają osiągnąć kursy akcji spółek paliwowych. Pod koniec stycznia tylko jeden dzień dzieliło zalecenie "kupuj" z ceną docelową 75 zł (BDM PKO) i rekomendację "sprzedaj", w której oczekiwano spadku do 61 zł (CA IB) kursu PKN Orlen. Na przełomie lutego i marca sytuacja się powtórzyła - 73,2 zł dał Orlenowi Erste ("kupuj"), tylko 63 zł CDM Pekao ("trzymaj").
Znacznie od siebie odbiegają także tegoroczne ceny docelowe Lotosu (od 47 zł DM BZ WBK, do 62,6 zł Erste) oraz PGNiG (od 3,14 zł DM BZ WBK, do 4 zł CA IB).