Zgodnie z ewidencją, zamieszczoną na stronach internetowych resortu skarbu, w Polsce jest 283 przedsiębiorstw państwowych (dane na koniec 2004 roku). Nadzór nad większością z nich (249) pełnią wojewodowie. Ale już niedługo to się zmieni.

Zgodnie z przyjętą przez Sejm nowelizacją ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, do końca czerwca przyszłego roku niemal wszystkie przedsiębiorstwa państwowe zostaną skomercjalizowane. Wyjątków będzie tylko kilka, m.in. Polska Żegluga Morska, dla której zostanie napisana oddzielna ustawa na wzór takich, jak obecnie mają Polskie Koleje Państwowe czy Poczta Polska. Wyjątkiem będzie też część przedsiębiorstw posiadających ujemny fundusz własny. Zgodnie ze wspomnianą ewidencją, takich firm było na koniec 2004 roku ok. 30. Ale nawet takie przedsiębiorstwa mogą zmienić swój status. - Ustawa nie przewiduje wprawdzie ich komercjalizacji, ale umożliwia wniesienie ich majątku do innych spółek skarbu państwa - powiedziano nam w biurze prasowym resortu skarbu. Nadzór nad procesem komercjalizacji będzie sprawować resort skarbu. Ma to usprawnić późniejszą prywatyzację tych spółek.

Z tym może być jednak problem. Specjaliści podkreślają, że w wielu przypadkach procedura prywatyzacyjna przebiega o wiele szybciej na poziomie wojewodów, niż gdy zajmuje się nią ministerstwo skarbu. Rzecz dotyczy np. PKS-ów. - To często niewielkie firmy. Przy ich prywatyzacji trzeba napracować się tyle, co przy dużej spółce, a wpływy ze sprzedaży PKS-u są niewielkie. Inwestorom łatwiej negocjuje się więc z wojewodami - mówi Marian Osuch z Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Samochodowego.

Przyjęta przez Sejm nowelizacja wprowadza jeszcze kilka innych ważnych zmian. Jedna z nich ma usprawnić proces pozbywania się przez MSP resztówek, czyli mniejszościowych udziałów Skarbu Państwa w spółkach. Zgodnie z nowelizacją, jeżeli resort skarbu dysponuje pakietem nie przekraczającym 10 proc. udziałów w danej spółce, będzie mógł go sprzedać na aukcji, nawet po cenie równej ich wartości księgowej.