Dwa dni wystarczyły europejskim inwestorom, by znów wywindować indeksy akcji na kilkuletnie szczyty. Początek sesji przyniósł zniżkę indeksów na Wall Street, w tym wskaźnika Nasdaq Composite, który w środę znalazł się na poziomie najwyższym od pięciu lat.
Gwiazdą notowań była wczoraj Nokia, której prezes Jorma Ollila zapowiedział szybszy wzrost światowego rynku komórek. Dynamika ma sięgnąć 15 proc., zamiast zapowiadanych wcześniej 10 proc. Kurs Nokii, która jest liderem w produkcji aparatów, podskoczył o ok. 5 proc. Ponieważ to dobra wiadomość dla całej branży, zdrożały też m.in. akcje Ericssona.
Wzrost notowań metali sprzyjał kupowaniu akcji spółek z branży surowcowej. Akcje BHP Billiton, największej firmy górniczej na świecie, a także dwóch kolejnych firm w branży - Anglo American i Rio Tinto - zdrożały po około 3 proc.
Rynek znów rozgrzewają też spekulacje dotyczące fuzji i przejęć. Papiery niemieckiej płatnej telewizji Premiere podskoczyły o ponad 6 proc. po wysuniętych przez prasę i analityków sugestiach, że może znaleźć się w rękach Deutsche Telekomu. Inwestorzy oczekują też w Niemczech innego przejęcia - banku Depfa przez krajowego giganta Deutsche Bank. Papiery Depfa skoczyły wczoraj o blisko 4 proc.
Za Atlantykiem dobrych nastrojów ze środy nie udało się utrzymać, choć obyło się też bez przeceny. Więcej może się dziać dzisiaj, w związku z publikacją danych o wydatkach i zaufaniu amerykańskich konsumentów. Mogą dać one sugestię co do przyszłej polityki Rezerwy Federalnej.