Na piątkowej sesji kurs W.Kruka wzrósł o 0,9 proc., do 57,5 zł. Przez cały marzec zyskał około 35 proc. - Konsekwentnie realizujemy strategię rozwoju spółki. Sądzę, że przez akcjonariuszy jesteśmy postrzegani jako stabilna, perspektywiczna firma - powiedział Jan Rosochowicz, prezes W.Kruka. Mimo stosunkowo niewysokiej kapitalizacji (nieco poniżej 100 mln zł) papierami spółki interesują się fundusze (pięć funduszy ma po ponad 5-proc. akcji).
Zarząd jest zadowolony z poziomu sprzedaży w pierwszym kwartale. Szczególnie dobrze została przyjęta wiosenna kolekcja odzieży Deni Cler. - Wprowadziliśmy ją do sklepów na początku lutego. Mimo chłodnych dni, sprzedaż ekskluzywnej odzieży damskiej była na bardzo dobrym poziomie, co przełożyło się na wysoką marżę - stwierdził J. Rosochowicz.
Sprzedaż wyrobów jubilerskich, zdaniem prezesa, również była dobra, choć w tej branży pierwsze miesiące roku są z reguły bardzo słabe. Po zakupach gwiazdkowych (w listopadzie i grudniu) spada sprzedaż i przy stosunkowo wysokich kosztach funkcjonowania sklepów notowane są straty.
Dobra sprzedaż Deni Cler w lutym i marcu 2006 r. przyniesie (według wstępnych szacunków zarządu) znaczną poprawę wyników w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. W I kwartale 2005 r. grupa kapitałowa uzyskała 23,6 mln zł skonsolidowanych przychodów, ponosząc 1,6 mln zł strat. Strata w pierwszym kwartale tego roku powinna być dużo mniejsza i nie przekroczy raczej 0,5 mln zł.
Przychody grupy w ponad 70 proc. przynoszą salony jubilerskie. Pozostałe niecałe 30 proc. dają sklepy odzieżowe Deni Cler. W każdym segmencie spółka uzyskuje rentowność na zbliżonym poziomie. W tym roku W.Kruk otworzy dziewięć nowych placówek, z tego siedem salonów jubilerskich oraz dwa z odzieżą marki Deni Cler (zgodnie z planem, tyle samo salonów ma powstać w 2007 r.).