Piąte spotkanie przedstawicieli rządu i UniCredito w sprawie Pekao i BPH rozpoczęło się wczoraj po południu. Rozmowy trwały do wieczora. Ich przebiegu nie ujawnił Marcin Mazurek, rzecznik ministerstwa skarbu.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że szanse na to, by porozumienie było gotowe na dziś (do godz. 10.00), kiedy rozpoczyna się posiedzenie Komisji Nadzoru Bankowego, były nieduże. Czy w tej sytuacji KNB zajmie się wnioskiem UniCredito? Nie ma wątpliwości, że jeśli do porozumienia nie dojdzie, to bez względu na to, co zdecydowaliby członkowie KNB, ich decyzja zostanie zaskarżona w sądzie.
Wyjściem z sytuacji byłoby przełożenie posiedzenia KNB. Już dwa razy Komisja tak zrobiła. Alessandro Profumo, prezes włoskiego banku, w poniedziałek dał jednak jasno do zrozumienia, że liczy na podjęcie decyzji dziś, a dalszą zwłokę uznaje za niezrozumiałą.
Zwolennicy strony rządowej w KNB mogą poprosić o ponowne przełożenie głosowania. W tej sytuacji decyzja należałaby do Leszka Balcerowicza, przewodniczącego Komisji. Jeśli jednak zwolennicy opóźnienia głosowania w sprawie UCI złożą formalny wniosek, musi on być przegłosowany przez całą KNB. Jakie mogą być efekty? Trudno ocenić.
Największą zagadką są jednak wyniki najważniejszego głosowania: zgody dla UniCredito na wykonywanie głosów z akcji BPH.