Za przejęcie Arcelora, drugiej firmy na światowym rynku stali, koncern Mittal Steel, lider w tej branży, zaoferował 18,6 mld euro. Arcelor chce się przed tym przejęciem uchronić.
Poprzednio, 16 lutego, rada nadzorcza Arcelora proponowała 1,20 euro dywidendy na akcję, teraz zaś dodała jeszcze 65 eurocentów. Akcjonariusze firmy dostaną też dodatkowo 5 mld euro w gotówce, jeśli Mittal Steel nie zdoła przejąć firmy. Wypłata tej kwoty nastąpiłaby w okresie między 28 kwietnia (walne zgromadzenie), a upływem roku po wycofaniu oferty przez Mittala bądź jej niepowodzeniu. Z komunikatu rady nadzorczej wynika, że ekstranagroda może mieć formę wykupu papierów (buy back) bądź też nadzwyczajnej dywidendy.
Kolejnym krokiem mającym zniechęcić Mittala ma być transfer akcji niedawno przejętej przez Arcelora kanadyjskiej firmy Dofasco, a także praw do technologii, do specjalnej fundacji zarejestrowanej w Holandii. Właśnie ona decydowałaby o ewentualnej sprzedaży Dofasco. Mittal obiecał tę firmę niemieckiemu koncernowi ThyssenKrupp.
Rada nadzorcza uważa, że zakup Dofasco jest fundamentem strategii w Ameryce Północnej, zmierzającej do pozyskania klientów w branży motoryzacyjnej. Ważne jest też, że kanadyjska spółka ma dostęp do złóż rudy żelaza oraz dysponuje technologią Extragal, której Arcelor, jak twierdzi rada, zawdzięcza pozyskanie wiodących klientów w branży motoryzacyjnej.
Decyzje podjęte przez radę Arcelora mogą skłonić Mittala do uatrakcyjnienia oferty, której głównym elementem są akcje Mittal Steel. Takiego kroku nie wykluczają analitycy.