Spółka realizuje trzyletnią strategię rozwoju grupy kapitałowej. Jednym z elementów jest rozszerzenie asortymentu. Wandalex-Feralco, spółka joint venture z francuską firmą Feralco, będzie wytwarzać nowy system lekkich regałów półkowych. Tym samym możliwości produkcyjne nowej firmy wzrosną niemal o połowę. - Do tej pory produkowaliśmy regały na duże obciążenia, a lekkie sprowadzaliśmy z Francji - wyjaśnia Marek Skrzeczyński, prezes Wandaleksu. Ile wydano na uruchomienie produkcji? - Koszty są niewielkie, poniżej 100 tys. zł - mówi. Nowe regały stanęły już w centralnym magazynie Geanta. Trwa dostawa do drugiego odbiorcy. Wartość brutto tych umów przekracza 1 mln zł. Zdaniem prezesa, docelowa sprzedaż wyniesie kilka milionów złotych rocznie.
W połowie lutego spółka ogłosiła ambitny budżet na 2006 r. Zysk netto ma wynieść 4,5 mln zł, przy 90 mln zł obrotów. Po czterech kwartałach ubiegłego roku Wandalex zarobił 2,5 mln zł netto, przy przychodach 70,9 mln zł. - Podtrzymujemy te założenia - deklaruje M. Skrzeczyński. Prezes potwierdza też, że portfel zamówień realizowanych w I kwartale tego roku pozwolił na osiągnięcie lepszych wyników niż na początku 2005 r. (232 tys. zysku netto przy 16,7 mln zł obrotów).
Grupa realizuje teraz dwa duże kontrakty. Do końca roku wykona linię transportu w magazynach firmy Saint-Gobain Sekurit (wartość umowy to 2,3 mln zł). Do końca dostarczy też wózki widłowe Yale ukraińskiej grupie Erlan. Kontrakt opiewa na 3,2 mln zł.
Oprócz Wandaleksu-Feralco, w skład grupy kapitałowej wchodzą Wandalex i Heavy-Net, sprzedające wózki widłowe, oraz Aporter, produkujący przenośniki magazynowe. Grupie zależy na zdobywaniu klientów korporacyjnych, którzy byliby zainteresowani kilkoma elementami z oferty grupy. Do tej pory pozyskano jedno tego typu zamówienie. - Szukamy kolejnych. Złożyliśmy kilka ofert - mówi M. Skrzeczyński.
Wczoraj kurs wzrósł o 1,98 proc., do 5,15 zł.