Porozumienie rządu z UniCredito pozwoli na powstanie największego banku w Polsce, który zostanie stworzony dzięki fuzji należących do Włochów Banku Pekao SA i Banku BPH SA. Włosi sprzedadzą na międzynarodowej aukcji 200 placówek i markę BPH. Pracownicy obu banków otrzymali też dwuletnie gwarancje zatrudnienia. Mimo że przyszłe korzyści z wchłonięcia części BPH przez Pekao mogą się okazać nieco niższe niż pierwotne założenia analityków (około 20 złotych na akcję), to fuzja zapewne w dłuższym terminie przyniesie spodziewane synergie kosztowe. Pekao SA przejmuje, a BPH jest przejmowany - w efekcie papiery Pekao SA zachowują się znacznie lepiej od BPH. "Ryzyko inwestycyjne dla akcjonariuszy BPH wzrosło znacząco" - powiedział szef działu analiz w DM BZ WBK, Marek Juraś.
O godzinie 11.11 akcje Pekao SA drożały o 2,4 procent do 193 złotego, zbliżając się do najwyższego w historii poziomu 199 złotych. Zniżkowały zaś akcje BPH - o 6,1 procent do 728 złotego. W tym czasie indeks WIG20 zwyżkował o 0,4 procent. Analitycy uważają, że na akcjach BPH ciąży wiele niewiadomych, między innymi nieznany czas przeprowadzenia transakcji sprzedaży placówek oraz niejasny sposób, jak dzielony będzie bank.
Kurs Getinu wzrósł o 4,4 procent do 9,4 złotego. Firma jest wymieniana jako potencjalny kupiec placówek BPH. Ujawniają się także inni - swoje zainteresowanie oddziałami BPH wyraziła już belgijska grupa KBC, która kontroluje polski Kredyt Bank. "Getin rośnie już od kilku dni, gdyż jest wymieniany jako ewentualny nabywca placówek BPH" - powiedział makler w DB Securities Wojciech Kołacz.
W ubiegłym tygodniu osoby związane ze sprawą powiedziały Reuterowi, że wśród inwestorów, którzy łakomie patrzą na możliwość przejęcia części BPH, znajduje się Leszek Czarnecki, jeden z 3 Polaków obecnych na liście najbogatszych ludzi świata miesięcznika Forbes - właściciel Getin Holding. W potencjalnym przetargu na placówki BPH może też wystartować największy polski ubezpieczyciel - Powszechny Zakład Ubezpieczeń, który ma wystarczające zaplecze finansowe, by pozwolić sobie na kupno sieci oddziałów.
"W tej chwili nie możemy tego komentować. Jak będą znane warunki transakcji to zarząd się do nich ustosunkuje" - powiedział Tomasz Fill, rzecznik PZU. Getin też odmawia komentarza.