Zysk netto sektora bankowego wyniósł w ub.r. 9,2 mld zł - podał GUS. Urząd potwierdził wcześniejsze informacje Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego. Ubiegłoroczny wynik banków był o 28,9 proc. lepszy niż osiągnięty w 2004 r. Oprócz całkowitego wyniku GUS podaje kwotę zysków i strat sektora. Jak się okazje, te banki, które przynosiły zyski, poprawiły wynik z 7,6 do 9,3 mld zł. Z kolei strata (ilu banków to dotyczyło - GUS nie podał) została ograniczona z 435 do 114,5 mln zł.
Rentowność obrotu netto (relacja zysku netto do przychodów z działalności operacyjnej) w skali całego sektora zwiększyła się z 8,6 do 9,8 proc. Biorąc pod uwagę ten wskaźnik największą efektywnością wciąż mogą się pochwalić tzw. banki samochodowe (związane z koncernami motoryzacyjnymi i zajmujące się głównie kredytowaniem zakupu aut). W ich przypadku rentowność obrotu spadła jednak z 23,4 do 17,4 proc.
Największą poprawę zanotowały banki giełdowe. W ich przypadku rentowność obrotu wzrosła z 8,7 do 10,5 proc. Pod względem rentowności obrotu najsłabsze tradycyjnie są banki ze 100-proc. udziałem kapitału zagranicznego. Udało im się jednak poprawić rentowność z 5,7 do 5,9 proc.
Jakie były źródła wyższych zysków banków w ub.r.? "Na poprawę wpłynął wzrost wyniku z działalności bankowej, w tym z odsetek i wymiany walut oraz zmniejszenie salda rezerw i aktualizacji wartości" - poinformował GUS. Wzrost dochodów odsetkowych banki zawdzięczają m.in. rozwijaniu akcji kredytowej, ale nie tylko. Szybciej niż wynik z "odsetek kredytowych i depozytowych" zwiększały się pozostałe dochody odsetkowe - ich źródłem są papiery dłużne kupowane przez banki oraz lokaty dokonywane w innych instytucjach finansowych. Z danych GUS wynika natomiast, że w ub.r. o niemal jedną trzecią niższy niż w 2004 r. był wynik na operacjach finansowych.