Handel na drugim co do wielkości rynku papierów wartościowych na świecie będzie odbywał się tak jak przed styczniową awarią systemu, po której sesje zostały skrócone o pół godziny.
Przeciążenie systemu komputerowego giełdy nastąpiło 19 stycznia, na zaledwie 30 minut przed regulaminowym końcem sesji. Awarię spowodowała nadmierna liczba zleceń dotyczących spółki internetowej Livedoor. System odmówił posłuszeństwa po przetworzeniu maksymalnej liczby 4 mln zleceń. Był to drugi taki przypadek w 56-letniej historii japońskiego parkietu.
- Zdolność naszego systemu jest o wiele niższa niż na innych światowych giełdach - stwierdził prezes Taizo Nishimuro. Jednocześnie poinformował, że na rozbudowę systemu komputerowego w trzech najbliższych latach przeznaczone zostanie 62 mld jenów (527 mln USD), czyli ponad dwa razy więcej niż przez ostatnie 3 lata. Ponadto blisko 15 mld jenów (127 mln USD) pochłonie budowa nowego systemu komputerowego zdolnego obsłużyć 12 mln zleceń dziennie. Jeszcze w maju zdolność komputerów ma zostać podniesiona do 7 mln zleceń dziennie. Giełda pragnie, aby dawno zapowiedziane oferty publiczne wielu spółek, przełożone z powodu awarii, odbyły się w najbliższym czasie. Tokijska giełda ma pozostać niekwestionowanym liderem w regionie, nawet gdy jej azjatyckie konkurentki zaczną się łączyć. Prezes poinformował, że sama nie planuje żadnych fuzji.
Bloomberg