- Prezesa wybierzemy prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu - powiedział Witold Jesionowski, przewodniczący rady nadzorczej Protektora i prezes Lubawy (ma blisko 10 proc. akcji Protektora). Nie chciał jednak zdradzić nazwisk osób, z którymi są prowadzone rozmowy. Na ile wakat na tym stanowisku od ubiegłego piątku może wpłynąć na sytuację spółki? - Protektor na razie ma co robić. Nowy prezes przedstawi wstępny kierunek dalszego rozwoju - stwierdził W. Jesionowski.

Lubelski producent obuwia do końca listopada 2007 r. realizuje duży kontrakt na dostawy ponad 300 tys. par trzewików wojskowych. Realizuje go wspólnie z czterema firmami. Jedną z nich jest Wojas z Nowego Targu. Jej właściciel, Wiesław Wojas, wszedł ostatnio w skład rady nadzorczej Protektora (ma 4 proc. papierów tej firmy). W konsorcjum jest także Demar z Mstowa k. Częstochowy, Armex z Goszczyny oraz Spółdzielnia Wyrobów Skórzanych im. Kilińskiego z Gdyni.

Współpraca Protektora z Wojasem ma być rozszerzana. - Może dotyczyć dystrybucji butów (Wojas ma rozwiniętą sieć sprzedaży - przyp. autora), ale także ich produkcji - powiedział Wincenty Boryca, wiceprezes Protektora. - Tymi sprawami z pewnością zajmie się nowy prezes - dodał.

Wśród wieloletnich partnerów biznesowych Protektora jest także MSU z Grudziądza, firma produkująca podeszwy z poliuretanu. Właściciele tej spółki Piotr Szostak i Mariusz Szymula są także akcjonariuszami Protektora (łącznie mają około 11,5 proc. walorów). Biorąc pod uwagę ich zaangażowanie także w przypadku tej firmy można spodziewać się rozszerzenia współpracy z Protektorem.

Wczoraj kurs Protektora spadł o 3,3 proc. do 31,9 zł.