Zarząd Jupitera nie chce już likwidować funduszu. Opracował nową strategię, która przewiduje rozszerzenie działalności. Dlaczego zmienia pierwotne plany? - Na krajowym rynku jest wiele ciekawych spółek, w które warto inwestować. Rozwój warszawskiej giełdy i pozytywne sygnały makroekonomiczne dodatkowo zachęcają do takich działań - powiedział Janusz Koczyk, prezes Jupitera.
Cele inwestycyjne
Zarząd funduszu chce w ciągu dwóch lat kupić maksymalnie 10 spółek. O kupnie będą decydować takie czynniki, jak: atrakcyjność branży, skuteczność kadry zarządzającej, unikatowe know--how, dynamika wzrostu i czytelna strategia.
Nowe firmy mają dać ponadprzeciętną stopę zwrotu, wynoszącą rocznie 25-30 proc. - Pod uwagę bierzemy przedsiębiorstwa, w których kupienie kontrolnego pakietu pochłonie od kilku do kilkunastu milionów zł. Jesteśmy już po wstępnych rozmowach z czterema firmami - dodał Janusz Koczyk. Do czasu finalizacji transakcji ich nazw nie chce jednak ujawnić. Jupiter w perspektywie 2-3 lat od chwili zakupu planuje wprowadzić spółki na GPW. Do 2010 r. chce rozliczyć inwestycje. W praktyce oznacza to sprzedaż wszystkich papierów.
Nowa emisja