Reklama

"Gazeta" po 1,5 zł

O 3,51 proc. wzrósł wczoraj kurs Agory. Po sesji spółka podała, że obniża cenę "Gazety Wyborczej" o około 32 procent.

Publikacja: 13.04.2006 07:40

Tuż po świętach wielkanocnych debiutuje nowa gazeta codzienna. Widmo nadchodzącej konkurencji wystraszyło część akcjonariuszy Agory, wydającej "Gazetę Wyborczą", którzy od pewnego czasu wyprzedają papiery spółki.

Wiadomo już, że nowy dziennik będzie się nazywać właśnie... "Dziennik". Na tej podstawie branżowy miesięcznik "Press" dowodzi, że bije w lokalne gazety wydawane przez Polskapresse. Wiele z nich ma słowo "dziennik" w tytule.

Nastroje wśród inwestorów Agory starała się też łagodzić prezes spółki. We wczorajszym PARKIECIE cytowaliśmy Wandę Rapaczyńską, która przypominała, że "Gazeta Wyborcza" to największa opiniotwórcza gazeta w kraju, a nowy projekt Axela dopiero startuje i nie wiadomo, czy odniesie sukces. Z kolei w rozmowie z PAP, uspokajała, że wydatki na promocję "Gazety" nie wzrosną wcale, jak sądzili niektórzy, do 200 mln zł. Mają być w granicach rozsądku, czyli zamkną się między 70 a 80 mln zł (o 15-30 proc. więcej niż w 2005 roku).

Analitycy już podchwycili te deklaracje. Na razie wstrzymują się jednak od ferowania wyroków, czy "Dziennik" będzie, czy też nie będzie stanowić zagrożenia dla "Gazety". Czekają aż pojawi się w kioskach i będą mogli ocenić jakość produktu. Do tego czasu Włodzimierz Giller, analityk DB Securities, spodziewa się wyhamowania spadku kursu Agory. Przewiduje też, że ze 150 tys. egzemplarzy sprzedaży "Dziennik" będzie stanowić raczej konkurencję dla "Rzeczpospolitej". - Będzie to dziennik bardziej niszowy, o ograniczonym zakresie czytelników. Może to świadczyć, że pozycja "Gazety Wyborczej" jest bezpieczniejsza niż wszyscy wcześniej myśleli - powiedział PAP W. Giller.

Tymczasem Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao, ostrożnie podchodzi do zapowiedzi, że "Dziennik" ma się sprzedawać w 150 tys. egzemplarzy. Przypomniał pierwsze zapowiedzi Axela dotyczące sprzedaży "Faktu".

Reklama
Reklama

- Miała wynieść 200-250 tys. sztuk, a jest ponad dwukrotnie więcej. Zaniżanie docelowej sprzedaży to dobra taktyka PR. Można się potem zawsze pochwalić przed domami mediowymi sukcesem - podpowiada analityk. Uważa jednocześnie, że jeśli wydatki na promocję "GW" wzrosną faktycznie o maksymalnie 30 proc., to nie wstrząsną wynikami Agory. S. Pająk sądzi, że ostrzegawcze "żółte światło" zapali się, gdy egzemplarzowa sprzedaż "GW" obniży się na skutek działań konkurencji poniżej 400 tys. sztuk. O porażce będzie można mówić przy 320-350 tys. egzemplarzy. Jeśli zaś chodzi o udział "GW" w rynku reklamy dzienników ogólnopolskich, to analityk CDM Pekao sądzi, że spadek o 5 pkt proc. nie będzie niczym nadzwyczajnym. Według niego, tak zmieni się udział "GW" w ciągu 3-4 lat.

Wczoraj wieczorem Agora podała, że obniża cenę "Gazety" do 1,5 zł. W zeszłym roku średnia cena "GW" wyniosła 2,2 zł. 1,5 zł ma kosztować też "Dziennik".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama