Jak wynika z analiz KPMG, 80 proc. firm, które weszły do Polski w latach 2000-2005, jest zadowolonych z efektów tych inwestycji. W ubiegłym roku nasz kraj przyciągnął 8,7 mld USD. Napływ obcych kapitałów w tym roku powinien utrzymać się na podobnym poziomie. Okazuje się jednak, że nasz kraj nie umie podkreślić niektórych atutów, które mogą zachęcać do lokalizacji firm właśnie w Polsce.
- Jesteśmy atrakcyjnym krajem dla zagranicznych inwestorów, ale słabo wykorzystujemy ten potencjał - powiedział Mirosław Proppé, dyrektor działu doradztwa KPMG. - Okazuje się, że ponad 60 proc. zagranicznych inwestorów jest zaskoczonych wysokimi kwalifikacjami polskich pracowników - stwierdził.
Badania nie potwierdzają również stereotypów o warunkach działalności gospodarczej w Polsce. Zdaniem analityków KPMG, zagraniczne przedsiębiorstwa, które chcą wejść na nasz rynek, kierują się głównie niskimi kosztami. Jednak w ich świadomości niski koszt oznacza słabą jakość wykonywanej pracy. Dopiero po podjęciu przez nich działalności upadają mity o małej wydajności i braku znajomości języków obcych wśród naszych kadr. Nie potwierdza się również teza, że w Polsce trudno jest coś załatwić bez łapówki.
Jak zauważyli specjaliści KPMG, polskie agendy rządowe powinny bardziej podkreślać nasze atuty.
- Zagraniczny inwestor, który wchodzi na strony internetowe PAIiIZ, może mieć duże problemy ze znalezieniem informacji o wykwalifikowanej sile roboczej, w którą Polska jest zasobna - powiedział Mirosław Proppé. - Za to od razu pozna treść skomplikowanych dokumentów, które musi wypełnić. Nasz kraj powinien zmienić swoją strategię marketingową, bardziej zachwalać swoje aktywa, np. duży wewnętrzny rynek zbytu - stwierdził.