W lutym Polacy wydali na zakup zagranicznych akcji 153 mln euro. W ciągu ostatnich 12 miesięcy na ten cel wydali łącznie 935 mln euro. Dla porównania, zagraniczni inwestorzy kupili w tym czasie polskie akcje tylko za 13 mln euro.
Złotówki płyną
za granicę
Według Cezarego Iwańskiego, wiceprezesa Pioneer Pekao Investment Management, za polskimi transakcjami na zagranicznych giełdach stoją fundusze inwestycyjne. Aktywa podmiotów, które specjalizują się w inwestowaniu w zagraniczne akcje, wynosiły pod koniec marca 1,3 mld zł (ok. 330 mln euro). Według Analiz Online, w zeszłym miesiącu była to najszybciej rosnąca grupa funduszy (prawie 25 proc.). Mogło to mieć związek z osłabieniem złotego, które zwiększa opłacalność takich lokat.
- Nie tylko typowe fundusze zagraniczne lokują poza Polską. Oprócz nich, mamy podmioty, które na takie inwestycje przeznaczają statutowo część swoich aktywów. Poza tym, coraz więcej funduszy polskich akcji decyduje się na wyjście poza GPW. Wybierają zazwyczaj giełdy regionu, Budapeszt czy Pragę - twierdzi C. Iwański. - Jest to spowodowane chęcią dywersyfikacji ryzyka. Poza tym, zarządzający szukają nowych możliwości. Na polskiej giełdzie w pierwszym kwartale nie zadebiutowała żadna spółka - dodaje.