Rynek żyje teraz praktycznie tylko tym, co dzieje się z notowaniami miedzi i ropy naftowej. Trend wzrostowy na tych rynkach skłania inwestorów do zakupów akcji KGHM i Orlenu. W tej sytuacji inny czynnik, tzn. szybki wzrost rentowności amerykańskich obligacji - potencjalnie niekorzystny dla rynków wschodzących - nie robi wielkiego wrażenia na graczach. Można wręcz powiedzieć, że obecnie koniunktura na GPW jest w dużym stopniu uzależniona od cen surowców. Świadczą o tym bardzo wysokie 12-miesięczne wskaźniki korelacji. Wrażenie robi przede wszystkim bardzo silna zależność między cenami miedzi a WIG20. Obecnie współczynnik korelacji wynosi aż ok. 95 proc. Słabsza jest relacja między WIG20 a ropą - tu współczynnik przekracza 70 proc. Uzależnienie od cen miedzi zwiększa się stopniowo od marca 2003 r., czyli od początku hossy. Na jej początku korelacja była niewielka - nie sięgała 40 proc.

Tak silne uzależnienie koniunktury giełdowej od cen surowców ma swoje plusy, gdy ceny te rosną. Nietrudno wyobrazić sobie jednak, co się stanie, gdy na rynkach towarowych dojdzie do załamania. Przedsmak tego mieliśmy już w pierwszej połowie lutego, gdy notowania KGHM pogrążyły się w spadkach. Zagrożenie jest bardzo poważne zwłaszcza w przypadku miedzi, gdzie inwestorzy w euforii podbijają cenę, a każda pozytywna informacja staje się pretekstem do ataku popytu. Prędzej czy później miedź - a co za tym idzie także KGHM - czeka nie tyle stopniowa korekta, co załamanie. Świadczy o tym szereg czynników technicznych. Od blisko dwóch lat na wykresie metalu powstaje hiperbola - kurs rośnie coraz szybciej, co obrazują coraz bardziej nachylone linie trendu wzrostowego. Bardzo podobna formacja powstała w latach 2002-2003 i zakończyła się gwałtowną wyprzedzą w kwietniu 2004 r. O nadmiernym optymizmie graczy świadczy też silne wykupienie. Odchylenie ceny od średniej kroczącej ze 100 sesji przekroczyło 25 proc. Wyższe zanotowano tylko tuż przed wspomnianym załamaniem dwa lata temu - prawie 33 proc. W nadchodzących miesiącach miedź może przestać być modną inwestycją.