Reklama

Rynek części bez zmian

Resort finansów znów próbuje zwiększyć podatek na stare auta sprowadzane z zagranicy. Notowani na giełdzie dystrybutorzy części samochodowych twierdzą, że te pomysły nie odbiją się na ich wynikach.

Publikacja: 20.04.2006 08:26

Ministerstwo Finansów przygotowało kolejny już projekt podatku ekologicznego od aut, płaconego przy rejestracji pojazdu. Zastąpić ma obowiązującą, a nieskuteczną akcyzę. Choć jej stawka rośnie wraz z wiekiem pojazdu (od 3,1 do 65 proc. wartości), nie zablokowało to masowego napływu starych, używanych pojazdów.

Powtarzamy lekcję

W maju 2005 r. Sejm odrzucił pierwszy projekt ustawy. Zakładano w nim, że podatek zależeć będzie nie od ceny, ale od iloczynu pojemności skokowej silnika i normy spalania spalin. Nowy projekt bazuje na podobnym założeniu. Przewiduje jednak większe obciążenia aut o gorszej normie spalania (np. Euro 1). Więcej zapłacą także właściciele pojazdów z dużymi silnikami (taksa zależy od kwadratu pojemności skokowej). MF proponuje za to zniżki podatku od samochodów zarejestrowanych wcześniej za granicą.

Po co te zmiany? - Staraliśmy się tak dobrać parametry, aby wysokość podatku ekologicznego była zawsze niższa lub najwyżej równa kwocie podatku akcyzowego, płaconego dzisiaj - przyznaje wiceminister finansów Mirosław Barszcz. Z nowej propozycji cieszą się oficjalni importerzy. - Nareszcie podatek nie będzie uzależniony od uznaniowej bądź co bądź ceny samochodu. Dla nas to szansa na zwiększenie sprzedaży - mówi Jakub Faryś, dyrektor Związku Motoryzacyjnego SOIS.

Import aut

Reklama
Reklama

na części pozostanie

Przedstawiciele i obserwatorzy branży przyznają jednak, że niezależnie od zmian, z zagranicy będzie przyjeżdżać coraz mniej używanych aut. Powód? Popyt na starsze i wysłużone pojazdy został już w większości zaspokojony (W samym 2005 r. sprowadzono 870,8 tys. aut). - Wprowadzanie podatku ekologicznego teraz to musztarda po obiedzie - uważa Sylwia Jaśkiewicz, analityk CDM Pekao. - Sprowadzane są coraz nowsze, np. dwuletnie, samochody. To już segment, który nas interesuje - dodaje Piotr Kraska, doradca zarządu Inter Carsu, dystrybutora części samochodowych. Jego zdaniem, nie będzie jednak większej zmiany w wynikach finansowych spółki. - Rośniemy dynamicznie od kilku lat. Trudno oszacować, czy to akurat zasługa sprowadzania tanich aut - pyta Jerzy Grabowiecki, prezes innego giełdowego dystrybutora, JC Auto.

Niektóre pojazdy sprowadzane były dotąd z myślą o częściach zamiennych. Gdyby ten import został zablokowany, dostawcy części na zmianach mogliby zyskać. Tyle że w przypadku takich aut nic się nie zmieni. Ponieważ nie były one rejestrowane, nabywcy nie płacili akcyzy. Teraz zaś nie będą obciążani podatkiem ekologicznym.

Trzy pytania

Jarosław Neneman,

b. wiceminister finansów,

Reklama
Reklama

wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego

Projekt podatku ekologicznego przypomina Pana propozycje. W ubiegłym roku Sejm jednak odrzucił podobne pomysły.

Kiedy w maju 2005 r. naszym projektem zajął się Sejm, usłyszałem, że nie wprowadza się podatków w roku wyborczym. Teraz wydaje się, że sprawa jest oczywista i mało kontrowersyjna - musimy zrezygnować z akcyzy. Parametry ustawy skorygować może przecież Sejm. Tym razem nie powinno być chyba z podatkiem ekologicznym problemów.

MF zapowiedziało ostatnio zrównanie stawek akcyzy na olej opałowy i akcyzowy. Takie zmiany Pan również postulował...

Jedyną skuteczną metodą eliminacji patologii na rynku paliwowym jest wyrównanie akcyzy na olej napędowy, opałowy i gaz. Chodzi jednak o to, aby nie robić tego z zaskoczenia, a dać podatnikom czas - np. pięć lat - na przygotowanie się do zmian. Teraz, kiedy rolnicy dostali osłonowe dopłaty do paliwa rolniczego, podwyżka wydaje się prostsza. Boję się jednak, że w tej konfiguracji politycznej odezwie się pewne lobby i reformy będą zablokowane.

Odszedł Pan z resortu po wypowiedzi, że akcyza na autogaz powinna być wyższa. Czy i ten pomysł powróci? Nie wiem, co zrobi resort. Ale skoro robi się porządek na rynku oleju opałowego i napędowego, to wypadałoby zrobić porządek na rynku gazu. Trzeba zmniejszyć dysproporcje w cenie benzyny i autogazu, a także ustalić poziom akcyzy na gaz grzewczy i autogaz na takich poziomach, aby oszustwa nie były opłacalne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama