Jeszcze na początku marca Eurofaktor notowany był po cenie najniższej w historii - 11,6 zł. Tymczasem w środę brakowało mu już tylko 6 proc. do rekordowego poziomu z grudnia 2004 r. To pokazuje, jak gwałtownie inwestorzy reagują na wszelkie doniesienia ze spółki. W konsekwencji inwestycja w akcje Eurofaktora obarczona jest ponadprzeciętnym ryzykiem. Względnie słabe prognozy wyników finansowych na ten rok mogą łatwo sprowokować do dalszej wyprzedaży, nawet mimo oczekiwanego wykupu akcji przez spółkę. Tym bardziej że ewentualny buy back został już w dużym stopniu uwzględniony w kursie akcji.

Obecny C/Z przekracza 43. Jak na spółkę finansową, to dość wygórowana wycena. Prognozowany spadek zysku jednostkowego w tym roku może jeszcze bardziej ją zwiększyć. Ewentualny buy back w niewielkim stopniu obniży C/Z. Gdyby spółka skupiła akcje za 6,89 mln zł po cenie równej wczorajszemu kursowi, to zysk na akcję wzrośnie z 0,37 zł do 0,41 zł, a C/Z spadnie do 39,4.