Żadne z PTE, oprócz CU, nie wypłaciło swoim akcjonariuszom dywidendy, która pokryłaby poniesione na utworzenie spółki nakłady. Tylko kilka z tych, którym zadaliśmy pytanie o zwrot z inwestycji, mogło sobie pozwolić na decyzję o przeznaczeniu zysku na ten cel. Początkowe straty niektóre z nich rekompensują do dziś.

Już wypłacają

Najszybciej wypracowały zyski dla swoich akcjonariuszy duże PTE. Z 210 mln zł, które akcjonariusze PTE CU wydali w pierwszych latach istnienia spółki, zwróciło się już wszystko. CU cały wypracowany w latach 2002-2004 zysk, czyli ponad 280 mln zł, wypłacał swoim udziałowcom. Większe łączne zyski miał co prawda ING NN PTE, ale firmie nie udało się jeszcze zwrócić w postaci dywidendy choćby równowartości kapitału własnego. Akcjonariusze, jak podało nam samo ING NN, wpłacili na ten cel 200 mln zł. Do 2005 r. spółka zarobiła na czysto 1,5 raza więcej, bo 315,35 mln zł. Ale wypłacono w postaci dywidendy łącznie 137,8 mln zł. Z kolei AIG więcej niż połowę ze 160 mln zł wypracowanych zysków przeznaczyło na wyrównanie strat. Jednak spółka ta przez ostatnie dwa lata wypłaciła około 71 mln zł na dywidendy. Od dwóch lat zyski do akcjonariuszy płyną także z PTE Skarbiec-Emerytura. Łącznie Skarbiec zwrócił poprzez dywidendę ponad 18 mln zł. Prawdopodobnie prawie cały tegoroczny zysk (7,8 mln zł) trafiłby także do akcjonariuszy. Decyzja stoi pod znakiem zapytania, bo w KNUiFE leży wniosek o połączenie spółki z PZU. Nawet gdyby wliczyć ubiegłoroczny zysk Skarbca do łącznej wypłaconej dywidendy, to kwota blisko 26 mln zł stanowiłaby 3,5 proc. poniesionych nakładów na PTE. Skarbiec-Emerytura kosztował udziałowców 730 mln zł. Na dywidendę ze swojego towarzystwa może także liczyć PZU Życie. PTE PZU, które do tej pory rozliczało zyskiem straty, w tym roku najprawdopodobniej wynagrodzi właściciela. - Spodziewamy się, że najbliższe WZA podejmie decyzję o wypłacie - poinformował Mirosław Kasprzak, rzecznik PTE PZU.

Naturalnie czy agresywnie

PTE to biznes nastawiony na długoterminowy zwrot z inwestycji. W początkowym okresie znaczne środki poszły na rozwój sieci, pozyskanie klientów i reklamę. Potem przyszedł czas na przejęcia i połączenia. Te procesy musiały pochłonąć część wypracowanych dochodów. Dlatego na ogół spółki, które uczestniczyły w konsolidacji, pokazują niższy procent skumulowanych zysków do nakładów poniesionych przez akcjonariuszy. Jeśli wziąć pod uwagę ten wskaźnik, bez uwzględniania dywidendy, to okaże się, że np. łączny zysk Pekao Pioneer (kupił Epokę i Rodzinę) stanowi 16,5 proc. nakładów, a dla Polsatu (przejął zarządzanie funduszem Kredyt Banku) będzie to 7,35 proc. Zwiększanie aktywów poprzez akwizycje opłaca się w dłuższej perspektywie. Anna Horsecka, prezes PTE Polsat, mówi, że przejęcie zarządzania funduszem KB spowodowało m.in. wzrost przychodów towarzystwa, co umożliwia przyspieszenie zwrotu zainwestowanych kapitałów. Ale organiczny rozwój też może przynieść dobre efekty. Przykładem może być AIG i PZU. Łączny zysk tego pierwszego pokrywa 71,1 proc. nakładów na utworzenie PTE. Dla towarzystwa emerytalnego PZU ten wskaźnik sięga 66,5 proc.