Ministerstwo Zdrowia potwierdza, że pracuje nad projektem regulacji prawnych, które doprowadzą do ograniczeń w reklamowaniu piwa. Jak twierdzi rzecznik MZ - Paweł Trzciński, impulsem do tych działań był raport Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, który mówi o wzroście spożycia alkoholu w Polsce. Paweł Trzciński mówi, że prace nad zmianami prawa są dopiero w fazie przygotowań i trudno powiedzieć, jaki przyjmą kształt. Wiadomo jednak, że ministerstwo myśli o takich zmianach, które ograniczą reklamowe przywileje browarów. Piwne marki mogą teraz pojawiać się w telewizji po godz. 20.00 i np. na billboardach. Nowe przepisy mają zezwalać na reklamę piwa w TV dopiero po godz. 23.00 albo będą jeszcze ostrzejsze. Reklama innych alkoholi nadal będzie zakazana.
Produkcja i spożycie piwa w ostatnich latach znacząco rosły. - Ten efekt był zamierzony przez kolejne rządy, bo chodziło o przekonanie społeczeństwa do konsumpcji słabszych alkoholi w sposób umiarkowany - mówi Danuta Gut, dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, Polacy w 2005 r. wypili o 1,3 litra czystego alkoholu per capita więcej niż trzy lata wcześniej. Spożycie piwa zwiększyło się o 18 proc., do 4,75 litra w przeliczeniu na 100 proc. alkoholu. Wzrosła też konsumpcja wódki - o 29 proc., do 2,4 litra czystego alkoholu. Sprzedaż piwa natomiast rzeczywiście rośnie. - Rynek jest już bliski nasycenia - przekonuje Danuta Gut.
Propozycjom Ministerstwa Zdrowia dziwi się też Krzysztof Rut, dyrektor ds. korporacyjnych Grupy Żywiec. Jego zdaniem, Polska wkrótce dołączy do tych państw europejskich, w których spożycie napoju z pianką spada (jednocześnie rosnąć będzie wartość rynku, bo konsumenci wybierać będą produkty coraz lepsze gatunkowo i droższe). Wprowadzenie ograniczeń reklamy w takim momencie spowoduje, że rynek piwa przestanie się rozwijać. Zdaniem Krzysztofa Ruta, reklama piwa nie służy namawianiu kolejnych osób do picia. Jest za to najważniejszym narzędziem w komunikacji z klientami. - Dzięki reklamie możemy informować o nowych produktach - mówi dyrektor Rut. Reklama jest także polem walki z konkurentami. - A konkurencja wymusza innowacyjność - dodaje Krzysztof Rut. I przypomina, że prawo polskie z sprawie reklamy piwa jest już i tak bardziej restrykcyjne niż odpowiednia dyrektywa europejska.
Z nowych pomysłów Ministerstwa Zdrowia najbardziej zadowoleni mogą być producenci mocnych alkoholi. Waldemar Rudnik, prezes Krajowej Rady Przetwórstwa Spirytusu, zwracał ostatnio uwagę, że pod postacią piwa spożywa się u nas najwięcej alkoholu. - Piwo jest też inicjacyjnym trunkiem dla zdecydowanej większości młodych ludzi - twierdzi Waldemar Rudnik. Uważa, że zakaz reklamy byłby po prostu sprawiedliwy i nie stawiał jednej grupy producentów na uprzywilejowanej pozycji. Jednocześnie nie spodziewa się, by zmiany dotyczące piwa wpłynęły na wzrost sprzedaży mocnych trunków.