Reklama

Optymistyczny Ponar Wadowice

- Spółce udało się zwiększyć sprzedaż i poprawić rentowność - Za dwa lata firma może wejść w skład zagranicznej grupy.

Publikacja: 25.04.2006 08:02

Według wstępnych szacunków (oficjalne zostaną opublikowane 5 maja), I kwartał zakończył się dla Ponaru pomyślnie. Przychody ze sprzedaży wzrosły o 20 proc., do 10,3 mln zł. Sprzedaż rośnie już dziewiąty kwartał z rzędu, jednak przedsiębiorstwo miało problemy z rentownością. W IV kwartale 2005 r. strata netto wyniosła 725 tys. zł. W I kwartale tego roku Ponar zarobił już jednak na czysto 400 tys. zł. Jak zapewnia prezes Arkadiusz Śnieżko, dzięki działalności podstawowej. Firma produkuje m.in. elementy i układy hydrauliczne, świadczy też usługi serwisowe. Wyniki przejętego w ubiegłym roku Ponaru Lubań będą konsolidowane dopiero w przyszłym roku (miały być od tego, ale audytor uznał, że na razie są za małe).

Zmiana struktury sprzedaży

Lepszy wynik netto jest zasługą 25-proc. wzrostu sprzedaży krajowej, zapewniającej największą rentowność. - Rozszerzyliśmy ofertę, a dział handlowy, zbudowany w zeszłym roku, zintegrował się z resztą firmy - mówi A. Śnieżko. Poza tym obniżono koszty ogólnego zarządu, firma zredukowała też część etatów. Poprawiła się również sprzedaż zagraniczna. W ubiegłym roku Ponar (jak inni eksporterzy) ucierpiał z powodu niekorzystnych kursów walut. Zgodnie z zapowiedzią, spółka renegocjowała część kontraktów. W I kwartale eksport stanowił ponad jedną trzecią obrotów.

Zdaniem prezesa, restrukturyzacja firmy i procesów produkcyjnych dobiegła już niemal końca. - Chciałbym, żeby teraz zysk rósł równie regularnie, jak obroty - deklaruje A. Śnieżko.

Kompleksowe usługi

Reklama
Reklama

Oprócz produkcji urządzeń, przedsiębiorstwo chce zostać kompleksowym dostawcą rozwiązań hydraulicznych - oferować i instalować całe systemy. Ponar zainwestuje 2-2,5 mln zł, kupując dwa, trzy centra obróbcze. - Musimy zwiększyć moce, bo pozyskaliśmy kontrakty eksportowe o wartości ok. 1 mln euro rocznie - mówi A. Śnieżko. Ponadto, na przełom maja i czerwca spółka planuje otwarcie zakładu produkującego hydraulikę siłową.

Kolejnym krokiem będzie rozwój usług outsourcingowych, czyli np. utrzymywania i serwisowania systemów hydraulicznych w innych przedsiębiorstwach. - Możliwe, że jeszcze w tym roku podpiszemy kontrakt - mówi A. Śnieżko.

Co z przejęciami?

Ponar rozważał przejęcie firmy z branży hydrauliki siłowej, jednak nie znaleziono odpowiedniego partnera. - Dla sukcesu połączenia kluczowy jest odpowiedni poziom techniczny i technologiczny łączących się firm - tłumaczy A. Śnieżko.

Wadowicka firma sama zostanie przejęta. Inwestorem większościowym może być jedna z zachodnich grup z branży. Czy toczą się już jakieś wstępne rozmowy? - Za wcześnie o tym mówić - odpowiada prezes Śnieżko. Jego zdaniem, przejęcie jest kwestią najbliższych 2-3 lat. Dla potencjalnego inwestora zagranicznego zakup Ponaru oznaczałby pozyskanie rozwiniętej technologicznie firmy z dużo niższymi niż na Zachodzie kosztami pracy. Polskie przedsiębiorstwo mogłoby się również stać platformą produkcyjną i technologiczną dla ekspansji na rynki wschodnie.

KCI
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama