Oferta hiszpańskiej firmy spowodowała, że kurs akcji włoskiej Autostrade wzrósł wczoraj rano o blisko 10 proc. Inwestorów do kupna tych walorów zachęciła specjalna dywidenda o wysokości 3,75 euro, obiecana udziałowcom Autostrade. Firma ta w konsorcjum ze Stalexportem, jego spółką Stalexport Autostrada Dolnośląska startuje w przetargu na budowę odcinków A1 i A2.
Po połączeniu obu firm największym akcjonariuszem Abertisa będzie rodzina Benetton, właściciele największej we Włoszech spółki odzieżowej. Kontrolowana przez Benettonów spółka Schemaventotto z samej dywidendy otrzyma około 600 mln euro. Autostrade zaciągnie na ten cel dług w wysokości 2,1 mld euro. Wykupi też akcje tych udziałowców, którzy nie będą chcieli wziąć udziału w transakcji z Abertisem.
Wartość nowej firmy szacowana jest na 25 mld euro. Będzie sprawowała zarząd na 6713 kilometrów autostrad. Nie tylko w Europie, ale także w Stanach Zjednoczonych. Do jej kasy będą wpływały opłaty m.in. za przejazd słynną Autostradą Słońca (Mediolan - Neapol) oraz pieniądze z zarządzania kilkunastoma portami lotniczymi - od Sztokholmu po Orlando.
Ostatnio zarówno Abertis, jak i Autostrade przegrały batalię o autostrady z takimi konkurentami, jak australijski Macquarie Infrastructure Group czy hiszpański Ferrovial. Szefowie obu łączących się firm, a także ich kluczowi właściciele liczą, że po fuzji nowy Abertis będzie miał większe szanse w rywalizacji z konkurencją. Trzy tygodnie temu Abertis sfinalizował zakup (5,3 mld euro) francuskiego operatora autostrad Sanef.
Główna siedziba pozostanie w Barcelonie i nadal Abertisem będzie kierował Salvador Alemany, dyrektor generalny hiszpańskiej firmy. Później zmieni go Włoch. Do 23-osobowej rady nadzorczej wejdzie po 11 przedstawicieli obu spółek. Akcje Abertisa będą notowane w Madrycie i Mediolanie.