Do pierwszej w tym roku akwizycji Graal miał doprowadzić pod koniec marca. Umowa zostanie podpisana dopiero na początku maja. - Opóźnienie wynika z tego, że ostatecznie przejmujemy dwie firmy, a nie jedną, jak zapowiadaliśmy - wyjaśnia Robert Wijata, dyrektor finansowy Graala. Oba podmioty zajmują się produkcją marynat rybnych, których Graal na razie nie ma w ofercie. - Docelowo chcielibyśmy mieć w grupie 3-4 takie przedsiębiorstwa. Naszym celem jest wyprzedzenie firmy Lisner, lidera w tym segmencie - zapowiada R. Wijata.

Sprzedaż Lisnera w kraju szacuje się na 100 mln zł. Graal nie ujawnia wielkości obrotów spółek, które chce przejąć. To nie koniec tegorocznych akwizycji. - Będą następne. Tak jak zapowiadaliśmy, przeznaczamy na to 20 mln zł - zapewnia R. Wijata. Transakcje będą finansowane w połowie ze środków własnych, w połowie z kredytu. Wkrótce zostanie dopięte też przedsięwzięcie z udziałem Hiszpanów, będące jednym z celów emisyjnych Graala. - W tych dniach podpiszemy umowę i zawiążemy spółkę - twierdzi R. Wijata. Wspólnicy będą produkować konserwy z tuńczyka. Start przewidziany jest na przełom 2006 i 2007 r.

Zgodnie z założeniami zawartymi w prospekcie, firma z Wejherowa nie wypłaci dywidendy za 2005 r. Cały zysk pójdzie na inwestycje. W tym roku planuje wypracować 212,8 mln zł przychodów i 11,2 mln zł zysku netto. - Jeśli wszystkie akwizycje dojdą do skutku, szacunki te zostaną prawdopodobnie skorygowane - mówi R. Wijata. Jego zdaniem, I kwartał był dla spółki korzystny i zgodny z oczekiwaniami zarządu. W ostatnim raporcie na temat Graala, Erste Bank prognozuje, że przedsiębiorstwo osiągnie w tym roku 13,8 mln zł zysku netto i 209,6 mln zł obrotów.