Wczoraj poinformowaliśmy, że Vlassenroot, któremu Mostostal Zabrze jest winny około 30 mln zł, wszczął w poniedziałek oficjalne postępowanie egzekucyjne na sumę przekraczającą 25 mln zł. Działający z wniosku belgijskiego wierzyciela komornik zajął "potencjalne środki" na rachunkach Mostostalu w ośmiu bankach.
Nie musieli informować
Informacje te były zawarte w piśmie Belgów zaadresowanym do Mostostalu Zabrze i KPWiG (dostaliśmy jego kopię). Spółka nie opublikowała natomiast w tej sprawie komunikatu. Dlaczego? Zarząd twierdzi, że dowiedział się o niej od nas. - Do dziś do spółki nie wpłynęło pismo z Vlassenroota w sprawie wszczęcia egzekucji ani zawiadomienie od komornika o wszczęciu takiego postępowania - informuje Paweł Gaworzyński, dyrektor biura zarządu Mostostalu.
Ustaliliśmy, że pismo Belgów dotarło do KPWiG. Zdaniem Komisji, spółka - nawet jeśli również już je otrzymała - nie musiała o tym informować. - Wyjaśnimy dokładnie sprawę, ale w tej sytuacji Mostostal raczej nie dopuścił się naruszenia obowiązków informacyjnych - komentuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.
Dotychczasowe egzekucje z kont bankowych nie zaszkodziły zbytnio Mostostalowi. Świeciły bowiem pustkami. Większe problemy mogłaby zrodzić zapowiadana przez wierzyciela egzekucja z nieruchomości i innych aktywów zabrzańskiego holdingu. Wygląda na to, że i to zagrożenie zostało oddalone.