Na dzisiejszym walnym zgromadzeniu akcjonariusze ING Banku Śląskiego mają uchwalić wypłatę 27,5 zł dywidendy na akcję - o 7 zł więcej niż rok wcześniej. Bank na ten cel przeznaczy 65,1 proc. ubiegłorocznego zysku, czyli 357,8 mln zł. To dużo, ale na tle konkurentów zaproponowana udziałowcom ING BSK dywidenda wcale nie imponuje. Największe banki bowiem już od kilku lat przyzwyczaiły inwestorów, że regularnie i chętnie dzielą się wypracowanym zarobkiem. Nie inaczej będzie i w tym roku. A bardzo dobre wyniki finansowe całej branży w 2005 r. sprawiły, że wypłacane w tym roku nagrody z zysku w wielu przypadkach będą więcej niż "tłuste". Nic więc dziwnego, że w oczekiwaniu rekordowych zysków i by otrzymać prawo do dywidendy, inwestorzy rzucili się na akcje czołowych banków, windując ich kursy do historycznych maksimów.
UniCredito, król dywidend
Tradycyjnie już najwięcej powodów do zadowolenia dał swoim udziałowcom Pekao. Z ponad 1,44 mld zł czystego zysku wypracowanego przez bank w ub.r. do akcjonariuszy trafi aż 1,23 mld zł, czyli o 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Gros tej kwoty pójdzie do głównego udziałowca warszawskiego banku - włoskiej grupy UniCredito Italiano. Włosi mogą się okazać prawdziwymi królami polowania na dywidendy na GPW, gdyż drugą co do wielkości dywidendę w sektorze wypłaci krakowski Bank BPH. A tu głównym właścicielem i beneficjentem podziału zysków jest niemiecki HVB, który niedawno został przejęty właśnie przez UCI. Zgodnie z uchwałą zarządu BPH, 806 mln zł z nieco ponad miliarda (rekord w historii BPH), jakie bank zarobił w ub.r., może trafić do portfeli inwestorów. Tym samym bank utrzymał swoją dotychczasową politykę przeznaczania na dywidendę 80 proc. zysków. Łącznie więc ponad 1,3 mld zł z zysków wypracowanych przez oba banki w 2005 r. ostatecznie dostanie się Włochom. UniCredito może być też dodatkowo usatysfakcjonowany niedawną propozycją zarządu wchodzącego w skład HVB austriackiego Banku Austria Creditanstalt, który od jesieni 2003 r. jest równolegle notowany na warszawskim i wiedeńskim parkiecie. Władze BACA zaproponowały wypłatę w wysokości 2,5 euro na akcję (prawo do dywidendy 8 maja). Także z tego tytułu większość wypłacanych pieniędzy trafi pośrednio do UniCredito.
Mniejszościowym udziałowcom Pekao pozostaje zaś niedawne zapewnienie prezesa banku Jana Krzysztofa Bieleckiego, że i w przyszłości dywidenda pozostanie na podobnym poziomie i bank ponownie da zarobić pozostałym inwestorom.
Więcej, mniej i wcale